Grudzień 20th, 2012

Na łączną historię składają się 3 dziewczyny, choć najciekawsza była ostatnia i na niej przede wszystkim się skupię.

Wszystkie mają jeden punkt wspólny: samolot i moją podróż do Anglii.

Zawsze staram się wykorzystywać w 100% miejsce, w którym się znajduję. Bez względu na to czy jest to przystanek tramwajowy, autobus, sklep spożywczy czy lotnisko.

Tym razem czekał mnie przelot samolotem, co oznacza wizytę na lotnisku pełnym kobiet + lot w samolocie, również pełnym kobiet.

Chcę każdy dzień przeżyć na maxa i nie żałować niczego oraz nikogo, kogo mógłbym poznać, a tego nie zrobiłem.

 

1. Celniczka

Ze wszystkich ludzi na lotnisku zdecydowanie najbardziej spodobała mi się szczupła blondynka, która stała przed odprawą i sprawdzała pasażerom bilety. Wiedziałem, że nasze spotkanie będzie nieuniknione, co wyjątkowo mnie uradowało ; )

Pożegnałem się ze znajomym i poszedłem w jej kierunku, by sprawdziła mój bilet i puściła dalej.

Jednak zanim jej go pokazałem:

Orety: (przeczytałem jej imię z plakietki i powiedziałem je głośno) XXX dlaczego nie masz takiego seksownego mundurka jak te panie obok? (wskazałem na celniczki)
Celniczka: Bo jeszcze nie jestem celniczką
Orety: Jeszcze.. czyli pewnie chcesz nią zostać?
Celniczka: Tak, albo celniczką albo policjantką
Orety: Uuu.. na samą myśl o policjantce zrobiło mi się ciepło 🙂
Orety: Ile Ci jeszcze zostało?

..opowiedziała mi, że dopiero co złożyła papiery na policję, a na lotnisku ma jakieś praktyki.

W międzyczasie zrobiła się mała kolejka, ale odwróciłem się do ludzi stojących za mną i kazałem im przechodzić, twierdząc, że ja tu jeszcze chwilę poflirtuję 😉

Celniczka: Jesteś bardzo odważny 🙂
Orety: Co w tym odważnego, że do Ciebie podszedłem?
Celniczka: To, że tu jesteś i dalej ze mną rozmawiasz

Trochę się pośmiałem i powoli zacząłem dążyć do jakiś konkretów. Zapytałem ją gdzie studiuje i czy będzie pracowała w dzień mojego powrotu.W międzyczasie spojrzałem jeszcze raz na jej plakietkę

Celniczka: Nawet nie pytaj o fb albo nk, bo ich nie mam.
Orety: Nawet nie planowałem, nie kręci mnie to.
Celniczka: Wszyscy faceci czytają moją plakietkę i szukają mnie później na fb, szkoda tylko, że nie mam tam konta.
Orety: Cóż, ich problem : )

Zeszliśmy na temat numeru telefonu i tego czy może wyciągnąć go przed kamerami. Zgrywała się przez chwilę, że nie może, ale w końcu przyznała, że nic się nie stanie.

I wszystko byłoby ok, a ja chętnie znów bym się z nią spotkał, gdyby nie to, że w trakcie rozmowy wspomniała o tym, że nie jest taka łatwa i nie daje swojego numeru telefonu. Stwierdziła, że trzeba się o niego postarać, a nie tak po prostu otrzymać.

W tym samym momencie czar prysł i nawet jej uroda nie pomogła w tym, bym chciał się z nią jeszcze spotkać. Nie kręcą mnie dziewczyny, które mają przesadnie zawyżone mniemanie o sobie i każą się o siebie (tfu, o durne 9 cyferek!) starać. Nie zdają sobie sprawy z tego, że automatycznie pokazują ile tak na prawdę mają do zaoferowania.

Mimo wszystko z wyśmienitym humorem poszedłem dalej.

2. Milf

Doszedłem do strefy wolnocłowej, kupiłem wodę mineralną i udałem się w kierunku mojej bramki. Pokręciłem się wśród ludzi przez kilka minut wybierając pośród siedzących samotnie dziewczyn tą, która najbardziej mi się podoba.

Znalazłem ją. Wydawała się być trochę starsza ode mnie, ale bardzo przebojowa z dużą dawką pozytywnej energii.

Podszedłem do niej i powiedziałem:

Orety: (patrząc na jej reklamówkę) Czyżby wagon papierosów i wódka, tak jak wszyscy tutaj? 🙂
Milf: Nie, nie ..tylko wódka 🙂
Orety: hahah.. no tak, po co się rozdrabniać : )

Okazało się, że leci na weekend do kuzynki, której długo nie widziała. Spędziliśmy ze sobą cały pozostały czas, a przed wejściem do samolotu kazałem jej znaleźć dla nas coś przytulnego. Podróż samolotem również spędziliśmy razem.

Okazała się być właścicielką sklepów odzieżowych, mieć prawie 30 lat i kilkuletniego syna, mojego imiennika 🙂 Coraz odważniej flirtowaliśmy, smyrałem ją po nodze.. ale mimo wszystko wyczuwałem mały dystans z jej strony.

Z papieru śniadaniowego jaki miałem ze sobą, zrobiłem jej małą różyczkę, co totalnie ją zmiękczyło.

Cały czas powtarzała, że jeszcze nigdy nie zdarzyło jej się spotkać kogoś tak otwartego i czuć się w towarzystwie osoby, którą zna przez godzinę – jakby znała ją od lat.

Po chwili wyszło, że za kilka dni będziemy wracali dokładnie tym samym samolotem o tej samej godzinie. Wówczas zluzowałem, wiedząc że dokończymy to co zaczęliśmy podczas podróży powrotnej, a wszystko będzie jeszcze magiczniejsze, poprzez niesamowitą koincydencję rodem z konceptów o prawie przyciągania.

 

3. Seksowna czarnulka (PODRÓŻ POWROTNA)

..czas na powrót.

Wiedziałem, że czeka mnie ponowne spotkanie z panią poznaną wcześniej i byłem ciekaw co się wydarzy.

Po odprawieniu czekała mnie kolejka do autobusu, który miał zawieść mnie do samolotu. Dostałem się do niej jako ostatni, bo za dużo czasu spędziłem w sklepie z elektronicznymi gadżetami 😉

Jednak jak to mam w zwyczaju, w dość niemiły sposób wepchałem się prawie na jej początek.

Wyszukiwałem dziewczyny (milfa), z którą byłem umówiony.. lecz przez przypadek moje oczy spoczęły na kimś innym.. i nie potrafiły się oderwać.

Niska, szczuplutka czarnulka w najlepiej opinających legginsach jakie od dłuższego czasu widziałem. Powinna występować w reklamach, a z jej pośladków można by zrobić odlew i sprzedawać jako sex-zabawka :). Prawie dostałem erekcji na jej widok ; )

Stanąłem przy niej, dłuższą chwilę ją poobserwowałem i:

Orety: Na weekend do Polski, czy z weekendu w Anglii?
Czarnulka: Na weekend do Polski
Orety: Woow, nieźle. Nie ma to jak zrobić sobie wakacje i lecieć do Polski na weekend 🙂 Długo mieszkasz w Anglii?
Czarnulka: Lecę na chrzciny, a w Anglii mieszkam już prawie 5 lat.

Staliśmy tak jeszcze przez parę chwil i rozmawialiśmy głównie o podróżowaniu. O tym gdzie ona była i chciałaby się wybrać, co ja chciałbym jeszcze w życiu zwiedzić itd. Opowiedziałem jej, że planuję wybrać się na miesiąc do Tajlandii, a później na kolejny na Ukrainę (swoją drogą później chciałbym spisać wszystkie historie z tych podróży i je opublikować). Zwykła luźna rozmowa.

Otwarły się drzwi i poszliśmy do autobusu, który zawiózł nas do samolotu. Z rozmowy w autobusie okazało się, że od kilku lat ćwiczy sztuki walki i to dokładnie te same, które ja kiedyś trenowałem. Nigdy bym nie pomyślał, że tak mała istotka może mieć w sobie tyle siły i energii. Coraz bardziej mnie kręciła ; )

Wsiedliśmy do samolotu, a ja powiedziałem jej, żeby znalazła nam coś przytulnego.. w tym samym momencie miałem Deja’vu i ogromny uśmiech pojawił się u mnie na twarzy 🙂

Znaleźliśmy wolne miejsca, ja usiadłem obok okna, ona obok mnie i na szczęście trzecie miejsce było wolne.

Zapytała:

Czarnulka: Gdzie w Polsce pracujesz?
Orety: ..przed laptopem 🙂 To jest największy plus mojej pracy, że w większości wystarczy mi tylko laptop.
Czarnulka: haha.. pewnie rozbierasz się przed kamerką internetową 🙂
Orety: Żebyś wiedziała! Do pracy wystarczy mi tylko laptop, kamerka i kawałek pokoju. Mam swój private room, zestaw zabawek i uprawiam z nimi sex online : ))
Czarnulka: hahaha
Orety: Możesz mnie znaleźć na www.naughtykamil.com/private i wykupić sobie członkostwo. Wiesz, są karty VIP itd. Do specjalnej złotej karty VIP dorzucę Ci coś w prezencie. Np. jakiś orgazm mentalny 🙂
Czarnulka: Orgazm mentalny?
Orety: Nie słyszałaś? Uuu… To jeden z wielu rodzajów orgazmów, jakie kobieta może mieć. Nie wymaga żadnej stymulacji w postaci dotyku. Jedyne co się stymuluję to Twój mózg. W ogóle Cię nie dotykam, wystarczy, że będziemy siedzieli obok siebie, a w ekstremalnych przypadkach wystarczy nawet rozmowa telefoniczna).
Czarnulka: To ja chce taki : D
Orety: ..tylko żeby przez przypadek nie dostali też go ludzie, którzy siędzą wokół nas 😀
Zaczęliśmy się śmiać 🙂

Czarnulka: Skąd Ty to wszystko wiesz?
Orety: ..kiedyś oglądałem dużo Discovery 😉
Czarnulka: Tak tak, jasne 🙂

Przez kolejne 30 minut rozmawialiśmy praktycznie tylko o seksie. Opowiadałem jej o taoizmie, tantrze, kamasutrze, żeńskim wytrysku, anatomii pochwy, punkcie G, pkt. głębokim, seksie w trójkątach itd

Za każdym razem pytała mnie skąd to wiem, po czym sama odpowiadała:

Czarnulka: ..musisz mi kiedyś powiedzieć na jakim kanale leci to Twoje Discovery, bo o ciekawych rzeczach tam mówią 🙂

Później opowiedziałem jej o badaniu, o którym przeczytałem w książce, którą wziąłem ze sobą do samolotu. Przeprowadzono je na grupie studentów, którzy musieli odpowiadać na różne pytania w stanie wysokiego podniecenia seksualnego i ‚normalnych’ codziennych okolicznościach. Były to pytania typu: Czy potrafisz wyobrazić sobie seks z kobietą powyżej 50lCzy powiedziałbyś kobiecie, że ją kochasz – by doprowadzić do seksuCzy dodałbyś kobiecie środek odurzający, by doprowadzić do zbliżeniaCzy wyobrażasz sobie seks z innym mężczyzną lub zwierzęciem itd.

Wyniki pokazały, że w stanie wysokiego podniecenia ich odpowiedzi na TAK były o kilkadziesiąt procent wyższe, niż w normalnych warunkach. Wnioski są jasne: Będąc w stanie silnego podniecenia – jesteśmy w stanie robić rzeczy, które normalnie nie przeszłyby nam przez myśl. Ponadto nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak się zachowamy będąc silnie podnieconym. [postaram się wkrótce napisać o tym cały artykuł].

Jej zdziwienie było jeszcze większe i widziałem jak cały czas zmienia się jej mimika twarzy; jak czerwienieje i jest coraz bardziej pobudzona…

Co chwilę nie potrafiła się nadziwić, jak to możliwe, że dopiero co się poznaliśmy, a rozmawiamy na takie tematy. Przyznała, że rok temu miała wyjść za mąż, ale od tego czasu nienawidzi wszystkich facetów. Gdy jakiś podchodził do niej w autobusie, zakładała słuchawki i odwracała się bokiem.

Tym bardziej nie wierzy jak to możliwe, że do niej podszedłem i zaczęliśmy rozmawiać. Jestem pierwszym obcym facetem, z którym od roku tak długo rozmawia.

Opowiedziała mi o sobie mnóstwo ciekawych rzeczy. Zna osobiście kilku sławnych polskich raperów, kilka lat spędziła w Azji, studiowała ciekawy kierunek, ćwiczy sztuki walki, jest muzycznie uzdolniona itd. Wszystko razem tworzyło niesamowitą otoczkę.

W międzyczasie zamówiła nam po piwie (którego kapsel kreatywnie wykorzystałem, by zainicjować dotyk). Wznieśliśmy toast za nienormalnych ludzi (stwierdziła, że ewidentnie coś jest ze mną nie tak przez te wszystkie rzeczy, które jej opowiadam), a ja przedstawiłem jej teorię, że to my jesteśmy normalni, a wszyscy w okół nie. Opowiedziałem jej też historię jak to kiedyś szedłem nadmorskim deptakiem do tyłu (notabene tego lata), po czym spotkawszy grupę ludzi i z poważną miną wytłumaczyłem im, że to ja idę dobrze, a oni źle 🙂

Minęło już 3/4 lotu, a ja powiedziałem, że jestem lekko śpiący. Zapytałem ją jak jej poziom energii i usłyszałem, że też jest zmęczona.

Ściągnąłem rozpinany sweterek jaki miałem na sobie, złożyłem z niego kostkę i położyłem na swoim prawym kolanie, każąc jej się na nim położyć. Przez moment się opierała, ale powiedziałem, że los chciał, ze mamy wolne trzecie miejsce, bo będzie mogła się rozłożyć. Przekonałem ją, że nic jej nie grozi, a przy okazji rozprostuje kości.. i położyła głowę na moich kolanach, a sama zwinęła się w pozycję embrionalną na siedzeniach.

Wiedziałem, że jestem już w domu. Najpierw rozpaliłem i podnieciłem ją rozmową o seksie, a teraz mam idealną możliwość na przeniesienie naszej interakcji kilka poziomów wyżej – wprowadzając dotyk.

Zacząłem smyrać ją po ramieniu i głowie. Po kilku minutach zaczynała się wiercić, a z jej twarzy nie znikał uśmiech. Wstała na chwilę, żeby się wyprostować, po czym chwyciłem ją w biodrze i przysunąłem do siebie. Zacząłem ją podniecać bawiąc się jej szyją. Gdy tylko zobaczyłem pierwsze oznaki ‚wicia się’, chwyciłem ją za włosy i dominująco obróciłem głowę w moim kierunku.

Pocałowaliśmy się..

Znów położyła się na moich kolanach i zaczęła smyrać moje udo od wewnątrz. Czułem, że powoli nie wytrzymuje, bo jej ręka krąży coraz bliżej mojego krocza. Byłem w szoku, bo zazwyczaj kobiety potrzebują dłuższej chwili, by dotrzeć do mojego krocza (w sytuacji, gdy sam nie kieruje ich dotykiem). Cały czas ją podniecałem, aż jej ręka znalazła się na moim kroczu.. zaczęła je pocierać i dosłownie odlatywać.

Wpadła w niekontrolowany trans, wiła się na mnie, całowała, na chwile przestawała siadając prosto.. po czym znów się na mnie rzucała, znów siadała i pytała co się dzieję.. i znów na mnie rzucała..

Cały czas ją obejmowałem, a moje ręce wędrowały między jej nogi robiąc jej dobrze.

Szeptałem jej na ucho:

Orety: Że też nie przewidzieli specjalnych kabin dla spragnionych pasażerów.. wysiądźmy stąd, najlepiej teraz! 🙂 ..albo pójdźmy do kapitana każąc mu się na chwilę zamienić 🙂

Zaczęła się śmiać.

Znów wróciliśmy do naszego szaleństwa.. Mhmm.. jak sobie przypomnę moment, w którym pieściłem jej pośladki.. robi mi się ciepło..

Orety: Pewnie nas nakręcą i będą puszczali w reklamach pt. ‚Co to znaczy, gdy życzymy Przyjemnego Lotu’. Teraz swierdzenie ‚Enjoy your flight’, nabierze nowego znaczenia 🙂

Czarnulka: ..na pewno znajdziemy się na Youtubie 🙂

Przez kolejnych kilkanaście minut zachowywaliśmy się jak dwoje dzikusów – głodujących ludzi, którzy nie jedli niczego od tygodnia. To nie było zwykłe pieszczenie się, tylko napady pożądania – odsuwanie się od siebie – kolejne napady – chwila opamiętania się, bo jesteśmy otoczeni ludźmi, który coraz częściej patrzyli na nas ze skwaszonymi minami.. i znów kolejne napady.. Jak dzieci, którym na przemian daje się i odbiera zabawkę. Dziwnie się wtedy czułem, bo czegoś podobnego jeszcze nie doświadczyłem.

Gdy tylko wkładała mi rękę w bokserki, myślałem że eksploduje od samego jej dotyku i świadomości gdzie jesteśmy i co robimy.

Sadzałem ją na sobie, pieściłem.. uciekała, znów sadzałem ją na sobie.. zabierała moje ręce.. sama się na mnie rzucała.. zabierała własne ręce.. Jak w transie..

Wydarzyło się jeszcze mnóstwo rzeczy, których nie jestem w stanie opisać, bo nie wiem jak ująć je słowami. Widok, w którym doprowadzam ją do orgazmu.. siedząc wśród innych ludzi w samolocie – utkwił mi tak głęboko w pamięci, że na samą myśl o tej przygodzie robi mi się ciepło.

Jak już wcześniej wspomniałem, zbliżaliśmy się do lądowania – musieliśmy zapinać pasy i nie było logistycznej możliwości, by iść razem do WC. Na szczęście przed lądowaniem zgasili w samolocie światła.. co tylko bardziej nas nakręciło na siebie. Nie przestawaliśmy robić sobie dobrze.. a ja przeżyłem prawdopodobnie najlepsze lądowanie spośród wszystkich pasażerów jacy w tym roku lecieli.. z jej głowa między moimi nogami..

To był najlepszy lot samolotem jaki kiedykolwiek odbyłem.. i spełnienie jednej z pozostałych nielicznych już fantazji.

Cała reszta po wylądowaniu była już tylko delektowaniem się tym co przeżyliśmy wcześniej. Czułem się jak po narkotykach – moment w którym wyciągałem bagaż z luku, trzymałem ją w biodrach oczekując, aż ludzie zaczną wychodzić, spacer do odprawy paszportowej.. Wszystko w lekkim transie, z uśmiechem na twarzy i niedowierzaniem tego co się właśnie wydarzyło.

Po przejściu odprawy paszportowej podszedłem do niej, przyciągnąłem w biodrach, cholernie mocno złapałem i z dziką namiętnością się pocałowaliśmy. Spojrzeliśmy jeszcze na siebie.. i bez żadnej wymiany kontaktów odeszliśmy. Puściłem jej jeszcze oczko.. i każdy poszedł w swoją stronę.

Pamiętaj: Sky is the limit! ..w tym sensie dosłownie 🙂

Have fun,
Orety

11 myśli nt. „Deja vu w samolocie

  1. Nieraz jak czytam te Twoje historie myślę: „Gościu, zrób coś ze swoim życiem i idź na ten jebane szkolenie”. Niestety na razie to tylko myśli, a czas mija.

  2. Hehe, ale dobre, co prawda nie jest to 20 kobiet, ale i tak jestem pod wrażeniem 😉 Moja krew ;p
    Nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie nie chciałeś się z nią wymienić kontaktem?
    Wesołych Kamil!

    • Jasne, taka możliwość też zawsze istnieje.

      Jednak w tym przypadku sama interakcja była świetna, przez moment wszystko płynęło i załapaliśmy fajne połączenie. Mimo wszystko zaczęła się zgrywać i bawić niedostępną, a to akurat nie moje klimaty 🙂

    • Jasne, taka możliwość też zawsze istnieje.

      Jednak w tym przypadku sama interakcja była świetna, przez moment wszystko płynęło i załapaliśmy fajne połączenie. Mimo wszystko zaczęła się zgrywać i bawić niedostępną, a to akurat nie moje klimaty 🙂

  3. Świetna historia, nakręca do działania 🙂 Możesz zrobić spis książek które polecasz ? Nie koniecznie o uwodzeniu, ciekawa tematyka o której można później opowiedzieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *