Marzec 24th, 2014

Mój drugi weekend w Polsce. Ledwo co opublikowałem historię o 2 dziewczynach w jeden weekend, a już wydarzyła się kolejna.. równie zaskakująca i nieprawdopodobna. Znów podniosłem sobie poprzeczkę i znów lekko zaszalałem..

Tym razem pojechałem na szkolenie do jednego z większych Polskich miast. Była sobota i idealna okazja, by kogoś poznać – Dzień Kobiet. Około południa poszliśmy do pobliskiego centrum handlowego na śniadanie. Gdy wszedłem na ruchome schody prowadzące na wyższy poziom, zauważyłem uroczą blondynkę opierającą się o barierki. Patrzyłem na nią przez całą jazdę, aż w końcu nasze spojrzenia się spotkały… a mnie udało się sprowokować ją do uśmiechu.

Dojechałem na górę i zdążyłem tylko powiedzieć kursantowi, ze zaraz wracam.. po czym momentalnie zawróciłem i znalazłem się na schodach jadących w dół. Musiało to przekomicznie wyglądać 😉

Zauważyła to i zaczęła się śmiać. Nie trudno było się domyślić czemu facet jadący schodami w górę.. nagle jedzie drugimi w dół : )
Podczas jazdy wygłupiałem się obracając głowę w drugą stronę, przekręcając brodę czy udając, że na nią nie patrzę i mnie nie interesuje. Nawet gdy dojechałem na sam dół.. skręciłem specjalnie w drugą stronę, lecz po chwili zawróciłem, podszedłem do niej i oparłem się obok przy barierkach.

Orety: Dzień dobry Pani
Ona: Dzień dobry Panu
Orety: Przez Ciebie nie pojechałem zjeść śniadania, a ssie mnie niemożliwie.
Ona: Przeze mnie? Przecież ja tu tylko grzecznie stoję
Orety: Tak tak jasne, wszystkie wojny i wszystko co złe na świecie jest zawsze przez Was 😉
Orety: Poza tym, jeżeli teraz jesteś grzeczna.. to nie chciałbym poznać Twojej niegrzecznej wersji. Wtedy to już na pewno niczego bym nie zjadł ; )

Ponadto zapytałem jak jej mija dzień i co tam robi. Okazało się, że miała wolną chwilkę i przyszła pooglądać pokaz mody jaki był zorganizowany przez centrum handlowe z okazji Dnia Kobiet. Zapytała co ja robię w tym mieście. Standardowo odpowiedziałem, że przyjechałem do znajomego na weekend. Dodałem też, że jestem tu pierwszy raz i coraz bardziej mi się to miasto podoba.

Opowiedziała mi też o swojej pracy i czym się w życiu zajmuje. Cała nasza rozmowa była jednym wielkim flirtem przepełnionym dwuznacznościami i podtekstami. Jednak wcale nie musiałem jej mówić, że mi się spodobała.. zresztą prawie nigdy tego nie mówię kobietom przy podejściu.

Nawet bez tego, wszystko było jasne i oczywiste od samego początku. Najbardziej utkwiło mi w oczach to jak na siebie patrzyliśmy.. typowe książkowe zalotne spojrzenia. Ktoś stojący obok mógłby bardzo łatwo wydedukować, że coś jest na rzeczy, że delikatnie między nami iskrzy.

Już wtedy wiedziałem jak to się skończy. Wystarczyło mi dosłownie kilka minut rozmowy i byłem przekonany o tym, że wylądujemy w łóżku. Nie wiedziałem tylko kiedy to nastąpi, ale wiedziałem, że to już tylko kwestia czasu.

Powiedziałem jej, że nie ma się nigdzie ruszać i grzecznie na mnie czekać, bo muszę w końcu coś zjeść. A jeżeli ktoś będzie się do niej uśmiechał, ma to zignorować i nie broić : ) Dla formalności wziąłem jeszcze numer telefonu, bo jeżeli tak mi się zaczął dzień, to bałem się pomyśleć co dalej się wydarzy i czy ktoś mnie znów nie zatrzyma.

Cała rozmowa z nią trwała około 5-10 minut. Znów pojechałem na górę w końcu coś zjeść i zacząłem kombinować jak to rozegrać. Najchętniej zabrałbym ją do hotelu, ale byłem w trakcie szkolenia i nie mogłem sobie pozwolić na tak długą przerwę.

Postanowiłem, że wezmę ją na szybką 15 minutową kawę i zobaczę jak to się dalej potoczy. Zjedliśmy, przeszliśmy z kursantem po galerii. Dałem mu zadania i cele na dzisiejszy dzień + wskazówki jak ma do tego doprowadzić. W międzyczasie rozglądnąłem się za jakimś przytulnym miejscem, ale zdałem sobie sprawę.. że to tylko galeria i raczej romantycznej knajpki nie znajdę. Trudno, trzeba być elastycznym i radzić sobie w każdych warunkach.

Podszedłem do niej od tyłu, przejechałem jej opuszkami palców po bokach i biodrach, a jak się obróciła powiedziałem:
Orety: Chodź : )
Ona: Gdzie?
Orety: Do najromantyczniejszego miejsca na świecie
Ona: Do Mcdonalda?
Orety: Brawo! Zdolna bestia z Ciebie ; )

Liczyłem przynajmniej na to, ze znajdzie się dla nas jakiś przytulny kącik lub sofa, na której możemy obrócić się tyłem do wszystkich pozostałych osób. Niestety mogłem sobie pomarzyć. Usiedliśmy przy normalnym stoliku otoczeni rodzinami i dziećmi.

Orety: Na co masz ochotę?
Ona: Nie wiem, a Ty?
Orety: Na lodzika… 🙂
Ona: ?
Orety: W maku robią najlepszą karmelową polewę od której jestem uzależniony.
Ona: hahaha ok, niech będzie 🙂

Po chwili przyszedłem z dwoma lodami, które stały się głównym tematem i przedmiotem naszej rozmowy i dalszego flirtu. Opowiadałem jej, że jak jem te lody to dostaje orgazmu oralnego, że nie wszędzie ten karmel smakuje tak samo itd.

Orety: Hmm, czyli można powiedzieć, że połączył nas lodzik? 🙂
Ona: hahaha, no tak
Orety: Idealnie rozpoczęliśmy tę znajomość! Mhmm.. lepiej nie można było
Ona: hahha 🙂

W międzyczasie jedzenia wydawałem z siebie różnego rodzaju łóżkowe odgłosy, z mruczeniem włącznie. Rzecz jasna w formie zabawy, ale genialnie budowało to namiętną atmosferę. Uwielbiam robić to w taki sposób!

Co chwilę przybliżałem się do jej szyi.. musnąłem ją nosem, po czym wracałem do loda i lekko mrucząc mówiłem, że jest przepyszny i coraz bardziej mi smakuje. Tak za każdym razem, gdy zbliżałem się do jej włosów, ucha, szyi czy karku. Po chwili znów jadłem loda i wychwalałem jak mi smakuje – choć oczywistym było, że chodziło o coś zupełnie innego.

Tym samym dosłownie w kilka minut udało mi się bardzo gładko i szybko zbudować mocno seksualną atmosferę. Wykorzystałem do tego tylko loda z mcdonalda i wiedzę jak działają emocje i jak reaguje kobiece ciało na poszczególne bodźce.

Sam się zdziwiłem, gdy zobaczyłem jak szybko udało mi się do tego doprowadzić, startując totalnie od zera w mocno niekomfortowym miejscu (przez co zadanie było bardzo utrudnione).

Dotarłem już do etapu przygryzania jej uszu.
Widziałem jak z każdą sekundą zmieniała się jej energetyka, język ciała, oddech, spojrzenie, cichutkie odgłosy.. Nieprawdopodobne jak niesamowitymi istotami są kobiety. Każda z nich ma w sobie ukryte piękno.. trzeba je tylko wydobyć.

Gdy moja twarz znalazła się kolejny raz tuz obok jej szyi, położyłem rękę na jej przeciwnym policzku i delikatnie obróciłem jej głowę w moją stronę. Spojrzeliśmy sobie w oczy.. musnęliśmy nosami i zaczęliśmy się całować. Trwało to dłuższą chwilę zanim się od siebie oderwaliśmy. Była cała czerwona.. płonęła, a ja delektowałem się tym momentem, by dokładnie zapamiętać każdy szczegół tej nieprawdopodobnej chwili. Zrobiło mi się ciepło i niesamowicie przyjemnie.

Od tego momentu już praktycznie nie rozmawialiśmy. Na przemian jedliśmy lody, karmiliśmy się i się całowaliśmy. Coraz częściej i coraz intensywniej. Z każda minutą byliśmy coraz bardziej podnieceni i gdyby nie to, że miałem ograniczony czas – wziąłbym ją za rękę i poszlibyśmy prosto do mnie.

O’rety: Mmm.. zaraz tu wybuchnę..
Orety: Jak dobrze, że są ludzie dookoła nas.. bo kontroluje sie resztkami sił..
Ona: Mmmm…
Orety: Gdyby nie Ci wszyscy ludzie.. posadziłbym Cię na tym stoliku, zdarł ciuchy i rzucił gdzieś w kąt, a później… mmmm

Własnie tak wyglądała nasza rozmowa. Byłem podniecony jak cholera, moje ręce krążyły po jej ciele, non stop się całowaliśmy.. a do tego bawiło mnie to, że wciąż siedzimy w Mcdonaldzie, a ludzie wokół nas coraz częściej na nas patrzą.

Powiedziałem jej, że czas się zbierać, bo chyba niektórzy są już nieco zbulwersowani. Dokończyliśmy lody i wyszliśmy z maka.

Jako, że musiałem wracać – ustaliliśmy, że zobaczymy się wieczorem. Napiszę jej w którym klubie będę, ona przyjdzie, a później razem wrócimy do mnie do domu. Zaczęliśmy się namiętnie żegnać. Jak już się od siebie odkleiliśmy, odprowadziłem ją kawałeczek.

Odnalazłem mojego kursanta i dokładnie krok po kroku mu wytłumaczyłem jak doprowadzić do takiej sytuacji. Co najciekawsze, kilkanaście minut później wziął na szybką randkę nieznajomą dziewczynę i usiadł z nią dokładnie w tym samym mcdonaldzie.

Później powtórzył to kolejny raz i zabrał kolejną dziewczynę na szybką randkę, którą poznał wcześniej w galerii.

Tym samym zrealizowaliśmy zadania i cel jaki mieliśmy przewidziany na ten dzień, czyli nauczenie się zabierania nieznajomych dziewczyn na szybkie randki w ciągu dnia. To jedna z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia (i diametralnie różniąca się od zwykłego wzięcia numeru telefonu), dlatego tak ważne jest mieć kogoś, kto dokładnie krok po kroku wytłumaczy jak powinno się to zrobić, a przy okazji zaprezentuje to na żywo. Wówczas wystarczy tylko to powtórzyć i cieszyć się efektami.

Wracając do mojej niewiasty.
Zbyt dużo się działo w nocy i nie miałem czasu się z nią spotkać. Do tego nie odpisywała mi na smsy. Byłem pewny, że albo coś stało się z jej telefonem, albo zasnęła, bo po tym co przeżyliśmy kilka godzin wcześniej nie ma szans, by nagle straciła ochotę na spotkanie.

Następnego dnia (w niedzielę) napisała mi smsa z innego numeru z przeprosinami i wytłumaczeniem, że telefon jej szwankuje i nic do niej nie dochodzi. Było już po południu, a ja siedziałem w galerii z kursantem, jedliśmy obiad i robiliśmy podsumowanie szkolenia. Za ok 1,5h miałem powrotnego busa do domu, ale nie byłbym sobą, gdybym nie zaczął kombinować jak to wszystko ugryźć.

Opcja zostania do poniedziałku odpadała, bo zrobiłem tak już tydzień wcześniej, a tym razem nagromadziło mi się sporo pracy i zaległości. Napisałem jej, by wpadła do tego centrum handlowego, bo chce ją jeszcze zobaczyć przed wyjazdem. Miała być za 15 minut.

Miałem dwie możliwości – albo jakaś przebieralnia albo powrót do mojego hotelu. Przebieralnia była ostatecznością, tym bardziej że miałem bagaże i nie znałem tamtejszych sklepów. Została mi opcja hotelu, ale tu pojawił się ogromny problem – już się stamtąd wymeldowałem, zdałem pokój i klucze. Raczej sytuacja nie do przejścia, ale wierzyłem w swoje umiejętności perswazyjne i postanowiłem spróbować.

Spotkaliśmy się pod naszym Mcdonaldem, a ja żartobliwie udawałem, że ją uduszę, bo nie dała mi znaku życia. Tłumaczyła, że to wina telefonu, a ja twardo obstawałem przy tym, że nabroiła i będzie musiała mi to wynagrodzić.

O’rety: Chodź, idziemy
Ona: Gdzie?
O’rety: Na spacer 🙂 Poza tym muszę otworzyć laptopa i dokładnie sprawdzić godzinę powrotu.

Doszliśmy do mojego hotelu. Kazałem jej poczekać na zewnątrz, a ja z nadzieją, że się uda poszedłem kombinować. Co prawda nie było łatwo, ale przekupiłem ich tym, że wystawię im pozytywną recenzję w serwisie z noclegami.

Musiałem jeszcze jakoś ją wprowadzić, bo to byłoby przegięcie, gdyby zobaczyli, że zamiast rzekomo odświeżyć się i sprawdzić pocztę – sprowadziłem do pokoju dziewczynę. Na szczęście było jeszcze jedno wejście przez knajpę obok. Poznałem tam noc wcześniej dwie dziewczyny, które ciągnęły mnie do siebie, także miałem wszystko obcykane. Wpuściłem ją i podreptaliśmy do pokoju. Oficjalną wersją było sprawdzenie godzin powrotu. Stąd jak tylko weszliśmy, dałem jej napić się mojego kubusia, bo herbaty (którą dzień wcześniej specjalnie przyniosła mi kelnerka, którą podrywałem) już nie było.

Usiadłem obok niej na łóżku i w czasie, gdy laptop się otwierał zaczęliśmy się całować. Wiedziałem, że nie mam czasu, bo zaraz mam busa, także trzeba było przejść do konkretów. Co prawda pojawił się mały opór gdy ją rozbierałem, że dziś nie, że zrobimy to następnym razem żebym miał motywację, by znów przyjechać.. itd ale mam zawsze w rękawie kilka asów, które są przydatne w takich sytuacjach.
Przydarzyły mi się już tyle razy, że doskonale wiem jak sobie z nimi radzić.

Seks był świetny, a ona non stop powtarzała mi, że muszę jak najszybciej wrócić i że będziemy uprawiali go 3 razy dziennie jak tylko się znów zobaczymy.

Straciłem rachubę czasu i zapomniałem, że wkrótce mam busa. Gdy już po wszystkim leżałem i delektowałem się orgazmem jaki przed chwilą miałem – przypomniało mi się, że przecież muszę wracać.
Sprawdziłem telefon i okazało się, że za 15 min mam odjazd, a byłem nagi na łóżku, obok nagiej dziewczyny, w hotelu z którego jest kawałek do dworca.

Usłyszała, że ma minutę by się ubrać, bo lekko się nam przedłużyło 🙂
Od tego momentu wszystko działo się w szalonym tempie. Pstryknęliśmy sobie ostatnią fotkę na pożegnanie, pędem się ubraliśmy i wybiegliśmy z hotelu. Pożegnałem się z nią i sam pobiegłem do busa.

Wpadłem do niego w ostatnim momencie.. cały mokry, zdyszany i z ogromnym uśmiechem na twarzy. Włożyłem słuchawki do uszu, załączyłem muzykę, zamknąłem oczy i na spokojnie przypomniałem sobie wszystko co się własnie wydarzyło… A to wszystko siedząc niepozornie wśród niczego nieświadomych ludzi, którzy pewnie pomyśleli, że dlatego tak dyszę, bo biegłem do busa.. i nikomu nie przyszłoby do głowy, że własnie uprawiałem seks z dziewczyną, którą znałem dosłownie parę chwil..

Takie rzeczy się dzieją, wystarczy tylko w to uwierzyć.

Zdecydowanie to był najbardziej szalony Dzień Kobiet jaki przeżyłem!

Have fun!
Orety

13 myśli nt. „Dzień Kobiet

  1. Kiedy możemy spodziewać się takiego artykułu ? 🙂

    Wyniki pokazały, że w stanie wysokiego podniecenia ich odpowiedzi na TAK
    były o kilkadziesiąt procent wyższe, niż w normalnych warunkach.
    Wnioski są jasne: Będąc w stanie silnego podniecenia – jesteśmy w stanie
    robić rzeczy, które normalnie nie przeszłyby nam przez myśl. Ponadto
    nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak się zachowamy będąc silnie
    podnieconym. [postaram się wkrótce napisać o tym cały artykuł].

  2. Przeglądnęłam kilka wpisów i w ogóle nie widzę tu komentarzy od kobiet 😉 Lubię tu czasem zaglądnąć i poczytać o Twoich przygodach. Ale jedna rzecz mnie ciekawi, której nie znalazłam w postach- czy poznajesz czasem kobiety przez internet, a nie podrywając na żywo?

    • Hej,
      Dzięki za komentarz. Każdy kobiecy jest bardzo mile widziany ; )

      Generalnie nie jestem ani fanem ani zwolennikiem poznawania kobiet przez internet. Zdarzało mi się to nieraz, ale zazwyczaj w ramach nudy lub testów i eksperymentów. W dużej mierze randkowanie przez internet to dla mnie strata czasu. Dużo łatwiej i szybciej poznaję kobiety na żywo. Do tego przyjemność i frajda z poznania kogoś na żywo jest nieporównywalnie większa niż przez internet.

  3. Gdy dziewczyna się nie odzywała, nie wziąłeś pod uwagę opcji, że podniecenie minęło, mózg jej się włączył i doszła do wniosku, że to co się wydarzyło było szalone i nieodpowiednie? Przeważnie kuje się żelazo póki gorące, ale w takich sytuacjach kobieta się „wystudza”. Niesamowite, jak bardzo musiałeś na nią podziałać, że bez przeszkód byłeś w stanie kontynuować to, co przerwałeś poprzedniego dnia.

    • Słuszna uwaga. Czekając zbyt długo, całe podniecenie może opaść, włączyć się logika i pojawić milion powodów, dla których lepiej nie kontynuować tej znajomości.

      Ale w tym wypadku czułem, że to jest tak intensywne, że nawet gdy minie trochę czasu, to wciąż będę miał ‚otwartą drogę’.

  4. „mam zawsze w rękawie kilka asów, które są przydatne w takich sytuacjach.” – jakieś przykłady / podpowiedzi od mistrza podrywu? 😉

  5. Moim zdaniem masz najlepszy blog o uwo w Polsce i z materiałami zdjęciowymi za to +. Dzięki za motywacje do działania.
    Pytanie o kwestie płatności w lokalu, płacicie za siebie oddzielnie czy Ty stawiasz dziewczynie ? Jak to widzisz ?

    • Dzięki!

      Co do kwestii płatności, to nie mam w tej materii sztywnych zasad. Czasem płacimy za siebie oddzielnie (co bardzo cenię w kobietach, gdy wychodzą z taką inicjatywą), a czasem to ja stawiam. Nie mam z tym żadnego problemu z jednego prostego względu.. nigdy nie zabieram kobiet na drogie kolacje czy do wykwintnych restauracji. W 99% przypadków to próba zaimponowania kobiecie, a dla mnie to głupota 🙂

      Średnio na każdą kobietę wydaję ok 10zł ; )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *