Wrzesień 15th, 2010

Całe wydarzenie miało miejsce w ośrodku wypoczynkowym.

Standardowy obchód ze Stillem tj. szukanie imprezy z płcią piękną.

Tym razem w pokoju, który odwiedziliśmy zauważyliśmy dwie dziewczyny, które dzień wcześniej grały z nami w naszym pokoju w butelkę.. Ale to materiał na inny raport 😉

Okazało się, że w środku jest 3 współlokatorka, której wcześniej nie widzieliśmy. Drobna brunetka o idealnej figurze, słodkim uśmiechu.. i drapieżnych oczach. Na potwierdzenie reguły, że świat jest mały – okazało się, że kojarzy nas z jakiegoś klubu. Jak przez mgłę, bo sytuacja miała miejsce kilka miesięcy wcześniej, ale podobno zachowywaliśmy się bardzo specyficznie( 🙂 ). Była wtedy z siostrą, a my ze Stillem do nich podeszliśmy.. po czym ja podobno dostałem od Kopciuszka zlewkę 😀

Podroczyliśmy się chwilę, że na pewno nas z kimś pomyliła.. i wyszliśmy.

Spotkaliśmy ją przy stołówkowym barze. Jadłem kiełbaskę z grilla, a ona na szczęście była głodna. Rozmawialiśmy o bzdetach, a ja w międzyczasie pokroiłem kiełbaskę na małe kawałeczki i na przemian jadłem i ją karmiłem..starając się robić to najseksowniej jak potrafię 😉

Zastanawiałem się jakiego pretekstu użyć, by poszła ze mną do pokoju.

O’rety: Chodźmy do mnie, tu jest nudno ; )
Kopciuszek: A co jest u ciebie tak ciekawego?
O’rety: hmm, mniej ludzi, lepsza muzyka.. i przepyszna shisha
Kopciuszek: Nigdy nie paliłam shishy
O’rety: [ Bingo :d ] Nie paliłaś nigdy shishy!? Chyba żartujesz..! W takim razie KONIECZNIE chcę przeżyć z Tobą Twój pierwszy raz 😀
Kopciuszek: Pójdę, ale tylko po to żeby spróbować shishy
O’rety: Naturalnie ; ))

Znaleźliśmy się w pokoju, zapaliłem nastrojową lampkę nocną, puściłem muzykę z naszego podróżowo-imprezowego zestawu (ipod+najtańsze glośniki z saturna 🙂 ). Rozległ się dźwięk pierwszego utworu z płyty 30 Seconds To Mars (która notabene właśnie leci podczas pisania tego raportu;) i usłyszałem jej pisk:

Kopciuszek: aaaa! Słuchasz marsów!??
O’rety: [ bingo 😀 ] Znam ich wszystkie utwory na pamięć (lol)
Kopciuszek: : )))))

Utknąłem na ok. 10 min, bo brakło węgielków. W końcu znalazłem nowy w pokoju obok i z pomocą Obiego(który na chwilę pojawił się w pokoju) udało się go rozpalić..

Nagle dostałem smsa od Stilla: Potrzebuje pokój na trójkąt.

No zajebiście.

Otworzyłem drzwi, a przed nimi stał Still z dwoma dziewczynami i miną a’la: Get the fuck out of here!

Wpuściłem ich, a w odpowiedzi ujrzał moją minę: No fucking way!

Obi wyszedł, zostaliśmy w piątkę.

Stillowi wydawało się, że jestem już ‘po’. Dopiero później mu oznajmiłem, że do niczego nie doszło bo pieprzyłem się przez 10 minut z węgielkiem ; )

 

Shisha rozpalona.

Spojrzałem na Aniołka i powiedziałem: Pokażę Ci coś

Po czym zaciągnąłem się, przysunąłem do niej, objąłem jej usta swoimi i wpuściłem dym. Pokazałem jej niewinne ‘palenie po studencku’, które miało w sobie ogromny potencjał. Tak naprawdę tylko wpuszczaliśmy sobie do ust dym, ale za jego pomocą udało mi się ją niesamowicie rozpalić. Na przemian robiłem to bardzo namiętnie, patrząc jej głęboko w oczy.. delikatnie kładąc usta na jej ustach.. i bardzo powoli wpuszczając dym. Innym razem chwytałem ją mocno w biodrach, przechylałem do pozycji leżącej, zaplatałem rękę we włosy-ciągnąc za nie i odchylając głowę do tyłu. Robiłem to w najbardziej dominujący sposób w jaki potrafię.

Niewinne ‘palenie po studencku’ przerodziło się w ognistą walkę o dym.

W międzyczasie Still wszedł z dziewczynami do toalety, zamknął się w środku i zgasił światło.

Dostałem zielony sygnał. Powtórzyłem jeszcze 2 razy rundkę dymu, po czym zaczęliśmy się całować, gryźć i zatracać w sobie. Trwało to ok 15 minut. Poczułem magię, którą ostatnio tak silną doświadczyłem przy okazji innego raportu z piosenką w tytule 😉

Wszystko stało się wolniejsze i bardziej płynne.. ściągnąłem jej koszulkę, chwyciłem za stanik i..

..nagle otworzyły się drzwi z toalety z których wyszedł Still z dwoma dziewczynami.

Nosz k.rwa!

Kopciuszek zerwał się na równe nogi jak poparzony, szybko założył bluzkę i usiadł na skraju łóżka patrząc na to co się dzieje.

Podszedłem z miną zabójcy do Stilla, lecz on z uśmiechem wyszedł z pokoju..

Wróciłem do Kopciuszka. Oznajmiła mi:

Kopciuszek: Sorry, ale muszę już lecieć.

Świetnie..! Włączyła się jej logika i dotarło do niej, że prawie uprawiała seks z kolesiem, którego kumpel właśnie przeleciał dwie nieznajome dziewczyny w ubikacji. Dam sobie rękę uciąć, że jej pierwsza myśl jaka się pojawiła to: Gdzie ja k.rwa jestem?

Miałem wrażenie, że cała sytuacja jest już spalona.. ale nie chciałem się do końca poddać.

Wstała i poszła w kierunku drzwi. Zatrzymałem ją tuż przed i powiedziałem:

O’rety: Zaczekaj. Wiem, że to wszystko co tu się właśnie wydarzyło wydaje Ci się bardzo dziwne.. ale wysłuchaj mnie do końca. Nie będziemy robić niczego na co nie masz ochoty, już za chwile wrócisz do swojego pokoju. Jest tylko jedna rzecz, którą chciałem z Tobą zrobić przed wyjściem – po niej Cię puszczę. Tylko ta jedna mała rzecz..

Chwyciłem ją za rękę (druga przekręciłem klucz w zamku), zaprowadziłem do pokoju, podszedłem do ‘sprzętu grającego’ odpaliłem utwór Alibi i powiedziałem:

O’rety: Chcę do niego z Tobą zatańczyć przed wyjściem..

Postawiłem wszystko na jedną kartę, chciałem odbudować tę magię, którą poczułem wcześniej. Nie było innego wyjścia.. wóz albo przewóz.. Zaczęliśmy tańczyć.. coraz wolniej i namiętniej.. Po ok. 4 minucie zgasiłem całkowicie światło. Jakieś 20 sekund później, gdy utwór osiąga swój punkt kulminacyjny: zaczęliśmy się całować .. i rzuciliśmy się na łóżko.

..by w magicznej atmosferze uprawiać seks pełen magii.

Viva la France!

PS. Po wszystkim okazało się, że gdy ją rozbierałem – rzuciłem gdzieś jej bieliznę i nie potrafiliśmy jej znaleźć 😉 Ludzie dobijali się do drzwi, więc Kopciuszek wyszedł bez majteczek z obietnicę, że jeszcze po nie wróci.

PS2. Wrócił rano.. i stracił kolejne 😉

2 myśli nt. „Kopciuszek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *