Luty 10th, 2014

Czas znów coś napisać. Co prawda trafiłem ostatnio z kilkoma nowymi dziewczynami do łóżka, ale albo nie miałem czasu tego spisać albo nie było w tych historiach niczego nadzwyczajnego albo tak szybko wszystko się działo, że nie było nawet czego opisywać.

Jestem aktualnie w Tajlandii… a Tajki totalnie mnie nie kręcą. Praktycznie wszystkie szukają pieniędzy – tj. zapłaty za seks lub chłopaka, który będzie je sponsorował. Mnie jakakolwiek forma prostytucji czy płacenia za seks absolutnie nie interesuje. Zresztą gdybym sam się dowiedział, że ktoś jest trenerem uwodzenia, a płaci za seks – to delikatnie mówiąc.. wyśmiałbym go.

Największy paradoks tkwi w tym, że będąc w Tajlandii, wyszukuję, podrywam i sypiam głównie z europejkami lub dziewczynami z innych krajów. Tak jak wspomniałem wyżej – większość Tajek to albo prostytutki albo dziewczyny szukające kasy, to raz. A dwa, czyli coś, co znów po wielu latach sobie uzmysłowiłem. Mianowicie jak ważne jest to, gdy cały proces uwodzenia jest wspólny. Gdy czujesz, że ona chce tego tak samo jak Ty i obydwoje dążycie w jednym kierunku.

Będąc w Tajlandii, czuję ogromną różnicę. Seks jest tutaj na wyciągnięcie ręki, dziewczyny łapią Cię na ulicy za krocze, ciągną za ręce i nie chcą puścić, szepczą Ci na ucho, że chcą iść z Tobą do hotelu lub zrobią Ci darmowego loda itd. Jednak nie ma w tym wszystkim tego, co najbardziej kocham – chemii i pożądania. Ich zachowania, reakcje, sposób rozmowy – wszystko jest cholernie sztuczne i schematyczne. Wiem, że ktoś mógłby powiedzieć, że do Tajlandii przyjeżdża się pobzykać, a nie szukać chemii – ale ja już się wystarczająco w życiu nabzykałem i mogę zrobić to na miejscu w Polsce, zamiast wydawać kasę i lecieć na drugi koniec świata.

Tyle z moich przemyśleń. Czas wrócić do Natashy.

Siedziałem na moim ulubionym fotelu i pisałem maila do moich czytelników z pierwszym odcinkiem pobytu w Tajlandii, gdy obok mnie przechodziły dwie dziewczyny rozmawiające po rosyjsku (Ci, którzy śledzą mnie od dawna, wiedzą, że mam zboczenie na punkcie Rosjanek i Ukrainek – gdy tylko dowiaduje się, że jakaś dziewczyna jest z tamtych rejonów lub słyszę u niej wschodni akcent, ma u mnie +10 pkt). Jedna z nich (na szczęście ta, która mi się bardziej spodobała) spojrzała mi w ekran komputera, a później na mnie – puściłem jej oczko, w wyniku czego obydwoje się do siebie uśmiechnęliśmy. Wróciły z wc i usiadły kilka metrów za mną na kanapie. Po parunastu chwilach jedna z nich poszła po coś do pokoju i została tylko ta moja. Wychyliłem wówczas głowę z fotela, spojrzałem na nią i użyłem mojego sekretnego openera (nie waż się go nikomu zdradzić!). Powiedziałem Cześć : )

Orety tajlandia

[Natasha, dzień później na plaży]

Gdy odpowiedziała tym samym, zapytałem czy jeszcze gdzieś wychodzą (był wieczór). Powiedziała, że właśnie wróciły i jeszcze nie wiedzą co będą robiły. Powiedziałem, żeby chwilę poczekała – idę do niej, bo w innym wypadku skręcę sobie kark wychylając tak głowę zza tego fotela.

Usiadłem obok niej i zapytałem jak długo tu są, na ile przyjechały, jak im się podoba itd. Okazało się, że mieszka w Moskwie, a podróże i fotografia to jej największe pasje. Zwiedziła mnóstwo krajów, w każdym średnio miesiąc-dwa. W Tajlandii planuje być 2 miesiące, później jedzie do Chin, a później na kolejne 2 do Włoch.

Wróciła jej koleżanka i zaczęliśmy wspólnie się śmiać i oglądać jej zdjęcia na Instagramie. Obydwie ukończyły Uniwersytet artystyczny w Rosji, stąd pokazywały mi też swoje malunki i wszelkie inne dzieła.

Zaczęło między nami delikatnie iskrzeć.. a mnie robiło się coraz cieplej, bo uwielbiam ten moment, gdy dwie osoby świadomie ze sobą flirtują i czują małe iskierki w powietrzu. Przez kolejne kilkanaście minut dziewczyny pokazywały mi rosyjskie strony społecznościowe i kolejne fotki z ich podróży.

Stanęło na tym, że jednak nigdzie nie wychodzą więc (mądra!) koleżanka zostawiła nas samych i poszła spać. Co lepsze, po kilku minutach przyniosła nam kocyk!
***Da się? Oczywiście, że się da. Wszyscy w około boją się koleżanek jak ognia i zastanawiają jak obejść ten ‚problem’. A wystarczy pokazać koleżance, że nie jesteś seryjnym mordercą, tylko fajnym facetem – to nie dość, że nie będzie Wam przeszkadzała, to jeszcze pomoże (np. na imprezie potrzyma torebkę lub drinka od dziewczyny, którą podrywasz).

Tym samym zostaliśmy sami, co niezwykle mnie uradowało. Siedzieliśmy obok siebie (dotykając się, ale jeszcze nie przytulając). Położyłem laptop na moim i jej kolanie i zaczęliśmy oglądać ciąg dalszy jej zdjęć. Okazało się, że nie wszystkie chcą się załadować – puściłem w nim płytę Marsów i kontynuowaliśmy oglądanie zdjęć na jej telefonie. Przeglądałem miniaturki i wskazywałem jej które chce zobaczyć, a ona je włączała. Wskazywałem na same zdjęcia z różnego rodzaju plaż (jak Malediwy itd), na których było widać ją w stroju kąpielowym, a szczególnie te na których był mocno widoczny biust (mmm.. a był idealnej wielkości!). Gdy chciała mi pokazać jakieś zdjęcia z nart w Alpach czy innych podobnych – stanowczo protestowałem. Twierdziłem, że mi się nie podobają, bo ma na nich za dużo ciuchów 😉

Tak też upłynęła nam około godzinka – w tym czasie pojawiało się coraz więcej dotyku, a zdjęcia zaczynały odgrywać coraz mniejszą rolę. Zaczęliśmy się delikatnie wtulać w siebie – kładąc głowę na ramieniu, muskając się opuszkami palców, szturchając się czy nieznacznie przytulając. W końcu rozładował jej się telefon (dar z niebios:) ) i trzeba było zacząć robić coś innego. Posunąłem ją kawałek dalej, położyłem się na jej kolanach, przykryłem się kocykiem i kazałem dalej opowiadać. Zaczęła mnie sama od siebie smyrać, a ja powiedziałem jej, że trafiła w dziesiątkę. Usłyszała jak bardzo to lubię i że wolę to od seksu. Na co stwierdziła, że to przecież można połączyć : ) Ahh.. już mi się podobał jej tok rozumowania 😉

Tempo zwiększyło się kilkukrotnie. Po kilku minutach wstałem i położyłem ją na sobie. Wtuliła się we mnie, a ja zacząłem bawić się jej włosami i przygryzać uszy, na co baardzo ekspresyjnie reagowała. Co parę chwil kazała mi przestać, bo nie potrafi zebrać myśli i strasznie ją to dekoncentruje. Rzecz jasna nie przestawałem – tylko pamiętałem, by na poziomie logicznym utrzymywać jakąś rozmowę.

Smyrałem jej twarz opuszkami palców, chuchałem na szyję i choć długo się opierała.. to w końcu nie wytrzymała i zaczęliśmy się całować. Smyrałem ją po wewnętrznych stronach ud, a ona za każdym razem jak zjeżdżałem ręką niżej – zabierała mi ją, na co w odpowiedzi słyszała, by mi nie przeszkadzać ; )

Trwało to tak jeszcze kilkanaście minut, choć do niczego więcej nie doszło. Zatracaliśmy się w całowaniu.. odrywaniu od siebie i kiwaniu przecząco głowami, jakbyśmy robili coś czego nie powinniśmy.

Zrobiłem się głodny. Idealnie się złożyło, bo musiała się wykąpać. Zjadłem i poczekałem na nią (nie było jej chyba z pół godziny!). Mało brakło, a bym poszedł – dałem jej ostatnie 5 minut. Ale na szczęście w końcu wyszła.. z wciąż mokrymi długimi blond włosami, zwiewną nocną bluzeczką i dresowymi domowymi spodenkami, które ledwo co zakrywały jej pośladki. Mmm.. przeszedł mnie ciepły dreszcz jak ją zobaczyłem : )

Stwierdziła, że musi iść spać.. a ja, że nie ma takiej możliwości. Jako, że jutro ma wymeldowanie, to dziś (a przynajmniej przez najbliższą chwilę) nigdzie jej nie puszczam. Jest moja.

Znów usiedliśmy na naszej kanapie (ściślej, to ja usiadłem na niej, przygwoździłem jej ręce do ściany, zaczęliśmy się całować i wygłupiać), a ja w tym czasie zacząłem kombinować co zrobić, by nagle znalazła się w moim pokoju, kabinie i łóżku. Pokłady mojej kreatywności stanęły na wysokości zadania. Powiedziałem jej, że dopóki się nie zastanowimy co chcemy robić – chodźmy na chwilę do mnie, bo rozładował mi się telefon i muszę go podłączyć.

Faktycznie się rozładował, bo non stop wydzwaniała i pisała do mnie inna Rosjanka, z którą kilka dni wcześniej uprawialiśmy seks na plaży przez który prawie dostaliśmy mandat. Swoją drogą to też ciekawa historia. Poznałem ją w klubie. Gdy później wyszliśmy – niestety nie wpuścili jej do mojego hotelu i wpadłem na pomysł, by iść na plażę. Usiedliśmy koło jakiejś budki (w sumie to ona usiadła na mnie) zaczęliśmy się całować i ocierać o siebie. Po kilku minutach przyszedł policjant, zaczął świecić na nas latarką i zapytał co robimy. Na szczęście byliśmy w ubraniach, więc odszedł. Powinienem był tego nie bagatelizować, bo sam przed wyjazdem czytałem, że publiczne okazywanie uczuć w Tajlandii nie jest mile widziane i można dostać mandat. No ale cóż, człowiek (czytaj facet z erekcją w spodniach) nie zawsze zachowuje się racjonalnie 😉 Przeszliśmy się jakieś 200 metrów dalej wzdłuż plaży i usiedliśmy między dwoma stertami leżaków plażowych. Szybko ściągnąłem jej spodenki i otwarłem swój rozporek, po kilku chwilach siedziała już na mnie. Minęło kilkanaście minut i usłyszałem nadjeżdżający quad. Szybko ją z siebie zrzuciłem, zapiąłem spodnie.. i z quada wyłonił się kolejny policjant.. znów świecąc na nas latarką. Na szczęście siedziałem cały ubrany, a po niej nie było widać, że nie ma spodenek na sobie… Coś tam pomarudził i odjechał. Tym razem na 100% ktoś nas podkapował, bo wcześniej nikt nas nie śledził, a on dokładnie wiedział, gdzie podjechać. Co lepsze, mnie się z tych wszystkich wrażeń odechciało dalszych igraszek.. a ona dalej chciała! Mimo tak dużego ryzyka. Cóż, widać, że nie tylko faceci nie zachowują się racjonalnie będąc pod wpływem bardzo intensywnych emocji 🙂

Orety Tajlandia

[Pstryknięte kilka minut przed pierwszym policjantem]

Wracając do Natashy.
Widać było, że czuła się mocno niekomfortowo. Usiadłem w swojej kapsule na łóżku (łącznie w pokoju są 4 kapsuły), a ona stała przed wejściem do mojego pokoju i wsadziła tylko głowę do środka. Rozmawialiśmy tak przez chwilę, aż do niej podszedłem, wciągnąłem do środka i przyparłem do ściany. Zrobiła to niechętnie, miała sporo oporów i cały czas chciała się wycofać, ale na szczęście mam na to sprawdzoną metodę. Po kilku minutach większość z nich minęła, jedyne czym się jeszcze przejmowała, to że w każdej chwili może wejść jedna z 3 pozostałych osób, które spały obok mnie. Wytłumaczyłem jej, że mój kumpel długo nie wróci (pojechał na noc do jakiejś dziewczyny), a dwie pozostałe szwedki które mieszkają ze mną zawsze imprezują do rana i wcześnie nie wracają.

Wciąż nie czuła się do końca komfortowo, ale była już na tyle podniecona, że udało mi się ją posadzić na sobie na łóżku. Skupiłem się na dalszym podniecaniu jej, aż poczułem, że jest już w pełni gotowa. Rzuciłem ją na łóżko.. i nastąpiło najgorsze co mogło nastąpić – uderzyła głową w wisząca półkę i spadł jej na czoło mój ciężki i duży szklany perfum… LOOL Obydwoje wybuchnęliśmy śmiechem, ale na szczęście szybko udało mi się załagodzić sytuację : )

Bez żadnego problemu ściągnąłem jej spodenki, majtki, a po chwili bluzkę i stanik. Na chwilę zamarłem.. bo widok jej nagiej leżącej przede mną był nieprawdopodobny. Tym bardziej, gdy dotarło do mnie, że poznaliśmy się 2-3 godziny wcześniej..

Seks był świetny, ale i wyjątkowo śmieszny. Non stop uderzała głową albo w sufit albo w którąś ze ścian. Nie przywykłem do tak małej przestrzeni, a większość z moich ulubionych pozycji wymagają sporej ilości miejsca. Przez większość czasu śmialiśmy się, bo czasem ciężko było się dobrze ułożyć. Do tego co jakiś moment zamieraliśmy w bezruchu, bo wydawało nam się, że ktoś wchodzi.

Po jakimś czasie stwierdziła, że nie ma już siły i jeżeli chce, może dokończyć oralnie, a ja skończę w jej ustach. Odpowiedziałem jej, że nie ma takiej opcji, bo dopiero się rozgrzewam : ) Mimo wszystko całość nie trwała długo, bo warunki były dalekie od idealnych. I dobrze, bo jak tylko skończyliśmy – parę minut później ktoś wszedł. Idealny timing!

Aby lepiej sobie to wszystko wyobrazić, nagrałem krótki filmik, na którym pokazuję gdzie to wszystko się działo:

 Wniosków można by wyciągnąć wiele:

  • Logistyka jest kluczem i warto od niej zaczynać planowanie, to raz. A dwa, lepiej zrezygnować z potencjalnie lepszego miejsca na rzecz takiego, w którym masz lepsze możliwości logistyczne. Dlatego aktualnie wolę poznawać dziewczyny w moim hotelu (bo mam 3 kroki do pokoju) niż na imprezie, bo z klubu do pokoju droga jest 10 x dłuższa i trudniejsza do przebycia.
  • Nie musisz zawsze wyglądać jak milion dolców. Liczy się przede wszystkim to jak się czujesz, a nie co masz na sobie. Ciuchy ani stylistyka za Ciebie nie uwodzi – byłem w hotelu po domowemu: w przybrudzonych spodenkach od codziennego chodzenia, zwykłym przepoconym tshircie w którym śpię, do tego byłem zarośnięty, lekko nieświeży, nie miałem umytych zębów, a moje włosy wyglądały jakbym wyciągnął je z mikrofalówki. Ostatnio coraz większą uwagę przykłada się do stylistyki. Nie twierdzę, że to coś złego, bez dwóch zdań należy o siebie dbać. Ale w przeważającej części to strata czasu, kasy i przede wszystkim pakowanie do głowy niepotrzebnych przekonań, jakoby stylistyka była kluczowa. Ba, co gorsza – to zataczanie błędnego koła, bo uzależnianie swojej atrakcyjności od tego co ma się na sobie + nieświadome podlizywanie się kobietom (im lepiej będę wyglądał, tym większe szanse będę miał). Wszystko dla kobiet, wszystko pod kobiety, a pytam – gdzie w tym wszystkim jesteś Ty?
  • W gruncie rzeczy wystarczy sama rozmowa, by trafić z kobietą do łóżka. Nie musisz zabierać jej na kolację, do drogiego miejsca, na imprezę, pokazywać jej jak mieszkasz czy jaki masz samochód (czyli tak na prawdę próbować ją przekupić). Pytanie więc czy jest sens inwestować w te wszystkie rzeczy czy nie lepiej nauczyć się wyrażać siebie i być w tym wszystkim autentycznym? Mnie wystarczyły 2-3 godziny od poznania, a i tak przesadnie się nie śpieszyłem, ani nie miałem parcia na szybkie przelecenie jej.

Jednak tak na prawdę najważniejszy jest inny wniosek. Mało brakło, a bym do niej w ogóle nie podszedł i nie byłoby całego tego raportu. Co prawda spodobała mi się, gdy przeszła obok, a przez myśl przemknęło mi, czy by jej nie poznać. Ale zaraz później pojawiło się kilka wymówek – że muszę popracować, że mam zaległości na komputerze, że miałem dwa ciężkie treningi, że muszę się zregenerować i wyspać przed kolejnym, że przecież dopiero co w południe widziałem się z inną dziewczyną na plaży i uprawialiśmy seks w wodzie, blablabla.. To wszystko wydawało mi się bardzo racjonalne i prawie sam siebie przekonałem, żeby odpuścić.. Ale przypomniała mi się identyczna sytuacja, gdy kiedyś w centrum handlowym nie chciało mi się podejść do dziewczyny, bo wydawało mi się, że jest za daleko i nie chce mi się za nią biec. Po czym tego samego dnia wieczorem, gdy ta dziewczyna robiła mi dobrze – przypomniało mi się, że mało brakło, a nie byłoby mi teraz tak dobrze.. tylko dlatego, że nie chciało mi się do niej podbiec. Analogicznie teraz.. gdy już po wszystkim leżeliśmy u mnie na łóżku, znów zacząłem się śmiać. Nie chciało mi się do niej podejść, bo znalazłem jakieś dziwne wymówki, a kilka godzin później przeżyłem z nią seks w jednym z bardziej niecodziennych miejsc kiedykolwiek.. plus do tego prawie zabiłby ją mój perfum 😉

Przypomnij to sobie, gdy też kiedyś znajdziesz całą masę wymówek, by nie poznać jakiejś dziewczyny.. Nigdy nie wiesz, czy kilka godzin później nie wylądujesz z nią w łóżku i dzięki temu otrzymasz lekcję życia!

Have fun!
O.

PS. Ostatnie wolne terminy szkoleń przed wakacjami 2014 znajdziesz na dole strony www.orety.pl
Śpiesz się, bo miejsca znikają błyskawicznie!

18 myśli nt. „Natasha i hotel kapsułowy

    • Dałem trochę więcej, bo praktycznie kupowałem z dnia na dzień, ale jak zaczniesz rozglądać się kilka miesięcy wcześniej to możesz kupić za 1800-2000zł w dwie strony. Zdarzają się czasem strzały z jakiegoś europejskiego miasta np. za 1500-1700zł, ale rzecz jasna trzeba tam dolecieć, a nie rzadko spędzić noc etc

  1. Wiesz co Orety, wspomniałeś o ważnej rzeczy, a mianowicie, że jednak miałeś jakieś wymówki 🙂 pewnie połowa z czytających myśli, że masz nadprzyrodzone moce albo niebywałe szczęscie, ot co jesteś taki jak my, szargają Tobą różne „dziwne” wymówki (notabene mam bardzo podobne). Świetny raport i dobra interakcja, zastanawiam się czy w Polsce i z polką byłoby podobnie ?

    • To prawda, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Nawet najlepszym czy najbardziej doświadczonym zdarza się mieć jakieś wymówki, gorszy dzień czy czuć dyskomfort. Ważne jednak, by mimo wszystko podjąć jakiekolwiek najmniejsze działanie (nawet puszczenie oczka, uśmiechnięcie się czy pomachanie to już jakieś działanie), bo koniec końców wszystko się do tego sprowadza.

      Natomiast co do interakcji, to praktycznie wszystkie one wyglądają tak samo (tj. z perspektywy połączenia jakie łapię z kobietą). Różnią się tylko porą dnia (dzień/noc), miejscem (ulica, galeria, klub, hotel), pochodzeniem dziewczyny, językiem w jakim z nią rozmawiam itd. Także to bez większego znaczenia czy to polka w Polsce czy dziewczyna innej narodowości za granicą.

      • Właśnie z tym działaniem jest u mnie problem. Nie martwi mnie to, że jestem początkujący, ale to, że nie podejmuje działania (w relacjach z kobietami) tak, jak np. w przypadku siłowni czy sztuk walki, gdzie mogę być początkujący, ale „robię to” mimo tego że mi się nie chce albo jestem zmęczony. Podejmuję dzialanie dzięki czemu idę do przodu.

        • A najlepsze jest to, że jak już nauczysz się podejmować działanie, to później jest już z górki. Zdziwisz się jak często dziewczyny będą Ci pomagały i ile zrobią za Ciebie – w pewnym sensie wynagradzając Cię za to, że podjąłeś działanie. Im niestety nie wypada inicjować znajomości, ale doceniają jak Ty to zrobisz.

    • Faktem jest, że ostatnio Tajlandia stała się mocno popularna. Raz, że potaniały przeloty, dwa że w Azji wciąż jest najtaniej na świecie i jedyny duży wydatek to przelot, bo cała reszta jest tania. A trzy, że Tajlandia to największy burdel na świecie i 99% osób (facetów) którzy tu przyjeżdżają myślą, że będą codziennie bzykali po 10 różnych dziewczyn.

      Natomiast moje zdanie o tym wszystkim umieściłem na początku raportu ; )

  2. Hej Orety, bardzo fajna i pouczająca przygoda 🙂 Podoba mi się to w jaki sposób to wszystko opisujesz: szczegółowo i krok po kroku. Można się wiele nauczyć. Zastanawia mnie jednak jedna rzecz: w jaki sposób łapiesz z dziewczynami tak szybko silne połączenie? Tak silne, że idą z Tobą do łóżka mimo tego, że Cię tak krótko znają? Przecież zazwyczaj tego nie robią, dla większości jest to nowa sytuacja…

    • Dzięki!

      Natomiast odnośnie Twojego pytania o połączenie, to składa się na to wiele czynników. Przede wszystkim pełna autentyczność i spójność, dzięki czemu dziewczyna czuje, że ma do czynienia z kimś prawdziwym, a nie facetem, który udaje kogoś kim nie jest, próbuje ją przekupić lub się przypodobać. Plus skupianie się przede wszystkim na emocjach, a nie treści rozmowy. Czasem wystarczy dosłownie chwilka i można mieć bardzo silne połączenie z dziewczyną (w wyniku którego równie szybko można wylądować razem w łóżku).

  3. Cześć, bardzo mi imponują Twoje osiągnięcia. Czy masz jakąś rade dla kogoś kto nie potrafi najzwyczajniej rozmawiać z dziewczynami , jak stać się takim spontanicznym w rozmowie jak Ty?

  4. Zrobiła to niechętnie, miała sporo oporów i cały czas chciała się wycofać, ale na szczęście mam na to sprawdzoną metodę” JAKA??? 🙂

    • Nie ma żadnej sprawdzonej metody to tylko chwyt marketingowy 😉 Słyszysz o tajnej metodzie który działa na wszystkie laski a czegoś takiego po prostu nie ma 😀 Co prawda mogę się mylić ale raczej to taka ściemka żeby pośmiać się z tych którzy szukają „złotego klucza który otwiera wszystkie drzwi” zamiast włożyć trochę pracy żeby nauczyć się postępować z kobietami 😛

      • Zgadza się, nie ma uniwersalnej metody, która sprawia, że każda kobieta trafia Ci do łóżka. Natomiast w tym przypadku chodzi o określone okoliczności – gdy jesteście sam na sam, w sprzyjających warunkach (np. w domu). Takich sposobów mam kilka, ale niektóre z nich (tak jak ten wspomniany powyżej) działa zawsze, bo pewne sposoby podniecania działają w przypadku wszystkich kobiet 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *