Sierpień 9th, 2012

Jest godzina 6:53

Właśnie leże na łóżku, jem banana, mam szeroko otwarte oczy i postanowiłem spisać to, co wydarzyło się kilkadziesiąt minut temu.

Około godziny 4 nad ranem rozstałem się z paczką najbliższych znajomych  i poszedłem wzdłuż deptaka przy morzu (jestem w trakcie dwutygodniowego cyklu szkoleń nad morzem).

Zauważyłem siedzącego na murku drobnego chłopaka z 3 dziewczynami. Byli kilka metrów ode mnie. W tej samej chwili przechodzili obok mnie trzej inni, u których podsłyszałem rozmowę typu:

Oo patrzcie, tam siedzi jakiś koleś z 3 dziewczynami. Chodźcie mu je wyhaczymy’.

Byłem ciekaw obrotu sytuacji więc się do nich przybliżyłem i stanąłem jakieś 3m obok.

Jeden z nich zagadał do tego chłopaka, by odciągnąć jego uwagę, a dwaj pozostali zaczęli poznawać się z dziewczynami w nadziei na to, że mu je odbiją. Zrobiło mi się go trochę żal, bo miał małe szanse, by sobie z nimi poradzić.. a poza tym, mnie te dziewczyny też się spodobały..  a nie lubię odpuszczać, gdy ktoś mi się podoba 😉 Także miałem podwójną motywację do tego, by mu ‘pomóc’ 🙂

Podszedłem do nich i z uśmiechem na twarzy powiedziałem do trójki ‘wyrywaczy’, że coś im słabo idzie. Odpowiedzieli mi w zarozumiały sposób, żebym patrzył jak to się robi (J).

I wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że robili z siebie nie wiadomo kogo, kozaczyli i byli bardzo ‘pyszni’. A dopiero co dwa dni wcześniej wspominałem na wykładzie jak ważna jest pokora w uwodzeniu, bo jej brak wielu już zgubiło.

Wziąłem na bok chłopaka, który był z tymi dziewczynami i powiedziałem mu jak słyszałem, że tamci czaili się na jego dziewczyny. Później sam wkroczyłem w otwartą dyskusję z trójką ‘podrywaczy’ – że nie tędy droga, żeby zluzowali i lepiej żeby dali sobie spokój, bo nic z tego nie będzie.

Próbowali mnie zignorować i zaczęli bawić się w jakieś tanie gierki manipulacyjne próbując odciągnąć uwagę dziewczyn, zabrać je na bok i zainteresować jakimiś pseudo skutecznymi rutynami. Jednak spokojnie komentowałem wszystko to co robili, przez co zamiast zaimponować dziewczynom, wychodziła ich prawdziwa natura pajaców. Zaczęły im się kończyć pomysły, a coraz większa uwaga została przenoszona na mnie. Jakiejkolwiek sztuczki nie próbowali użyć, za każdym razem logicznie argumentowałem, że robią z siebie tylko większych idiotów. W końcu zrezygnowali i dali sobie spokój odchodząc.

Gdy odeszli, chłopak mi podziękował, a ja usiadłem obok całej czwórki. Jedna z dziewczyn (blondynka) usiadła przy mnie niedowierzając lekko całej sytuacji. Wspomniałem jej jeszcze raz o ich niecnych zamiarach, dzięki czemu ja sam zostałem uznany za bohatera J.

Zaczęliśmy rozmawiać o tym jak minęła im i mnie noc. Zrobiło mi się zimno, bo byłem w krótkim rękawku, więc kazałem jej się do mnie przybliżyć i w ramach podziękowań ogrzać. Ściągnęła bluzę jaką miała na sobie i okryła nią nasze plecy. Włożyłem pod nią rękę i objąłem ją w biodrze, przysuwając ją zdecydowanym ruchem do siebie. Po chwili doszła do nas druga dziewczyna (brunetka) pytając co robimy. Jej koleżanka odpowiedziała jej, że próbuje mnie ogrzać bo mi zimno, na co ja robiąc smutną minę powiedziałem, że choć mamy zaj**stą kołderkę, to moja druga połowa ciała wciąż marznie 🙁

Usiadła z drugiej strony, a ja również mocno przysunąłem ją do siebie.

Siedzieliśmy tak w trójkę mocno ściśnięci, podczas gdy trzecia koleżanka odeszła z tamtym chłopakiem kilka metrów dalej (coś ich ze sobą łączyło, także przestali zwracać na nas uwagę i zajęli się sobą).

Dalej drżałem z zimna, więc wpadłem na genialny pomysł, by dziewczyny usiadły mi na kolanach, wtedy będą mnie lepiej grzały. Usiadły po dwóch stronach i mocno wszyscy się do siebie przytuliliśmy, przykrywając się z obu stron kurtkami, dzięki czemu nikt na dobrą sprawę nie widział co robiliśmy. Zyskałem już dużo większą swobodę, więc jednocześnie je masowałem i smyrałem, a one siedziały we mnie wtulone. Złapaliśmy świetny kontakt i cały czas żartowaliśmy. Okazało się, że są na trzecim roku studiów i wszyscy w trójkę mamy ten sam znak zodiaku.

Coraz częściej żartowaliśmy o tym jak to jest w trójkę i czy miałyby coś przeciwko, by się mną podzielić. Doszły między sobą do wniosku, że tak jest nawet ciekawiej i jeszcze czegoś takiego nie robiły. Pytały w żartach czy dałbym im radę, na co odpowiedziałem, że mimo ssania w brzuchu i zimna na dworze.. jakoś bym sobie poradził 🙂

Przez wzgląd na naszą bliskość i moją coraz odważniejszą eskalację dotyku, atmosfera robiła się coraz gęściejsza. Włożyłem im moje ręce pod bluzki i zacząłem dotykać je po ciele. W międzyczasie porównywaliśmy ich staniki i to jak układają się w nich piersi.. Było mi wyjątkowo dobrze, gdy kazały mi je dotykać i sprawdzać czy lepsze są staniki z pushupami czy silikonem 🙂 . Moje ręce coraz odważniej krążyły po ich ciałach, a mentalnie skupiałem się na jednej z najtrudniejszych rzeczy w uwodzeniu, jaką jest wytworzenie seksualnego napięcia z większą ilością kobiet naraz. Czułem jak zaczynają być podniecone i na zmianę pieściłem językiem ich szyje i uszy..

Bardzo ważne w takich sytuacjach (gdy chce się doprowadzić do trójkąta) jest to, aby rozdzielić uwagę między dwie kobiety i żadnej z nich nie faworyzować. Najlepiej jest podniecać je w równym stopniu, a o ile to możliwe – jednocześnie.

Zauważyłem między nimi małą rywalizację, choć na początku jeszcze w formie zabawy. Gdy jednej poświęciłem trochę więcej uwagi – druga się burzyła i twierdziła, że już wystarczy.

Jednak najprzyjemniejszym momentem była chwila gdy obydwie całowały mnie w szyje, kąsały w uszy czy krążyły rękoma po moim ciele. Czuję to za każdym razem, gdy ląduję w łóżku z dwoma kobietami i nie potrafię przyrównać do niczego innego..

Pytały jedną drugą ‘co Ci robi’ (mając na myśli, gdzie znajduje się moja ręka na ich ciele) i odpowiadały sobie: ‘Właśnie bawi się moją piersią. A Tobie?’ – ‘Ściska mnie za pośladek’ 😉 Przy okazji, dziewczyny te były całkowicie trzeźwe, bo popijały sobie tylko Lecha Shady (2% alc).

Doszliśmy już do momentu, w którym otwarcie rozmawialiśmy o tym, jakby to było zabawiać się w trójkę. Pytały mnie czy już coś takiego robiłem i co o tym uważam. Opowiadałem im, że życie jest krótkie i wszystkiego trzeba w nim spróbować. Poza tym najbardziej cenię ludzi, którzy podążają za swoimi pragnieniami i się nie wstrzymują, tylko robią to, na co mają ochotę. Zacząłem pieścić ich piersi, na zmianę się z nimi całować, a one krążyły po moim kroczu i odlatywały siedząc na mnie.. Wytworzyło się między nami dwukrotnie większe napięcie, przez które coraz ciężej się rozmawiało na logiczne tematy. Byłem już prawie pewny tego jak skończy się ten wieczór. Jednak sprawdzona życiowa prawda mówi, że niczego w życiu nie można być pewnym..

Wkurzali mnie non stop przechodzący faceci, którzy przez cały czas rzucali różne teksty w stylu: ‘Nie za dobrze Ci tam?’ , ‘Dziewczyny chodźcie do nas, jest nas więcej’ itd. Tylko nas to wybijało z rytmu, a je peszyło. Miałem już wstawać i je gdzieś wyizolować (zastanawiałem się nad plażą, ale było już jasno  i o ile z jedną dziewczyną by przeszło, o tyle trójkąt na plaży wśród przechodzących ludzi mógłby być wystarczająco niecodziennym i bulwersującym zjawiskiem : )

Po chwili do stojących kilka metrów dalej chłopaka z trzecią dziewczyną podeszło kolejnych trzech facetów. Minęli nas wcześniej, coś powiedzieli do nas, ale ich olaliśmy –zaczepili więc pozostałą dwójkę (chłopaka z dziewczyną) proponując im wódkę. Wiedziałem, że znowu będę musiał przechodzić przez to samo co na początku i znów walczyć z chcącymi przelecieć moje dziewczyny facetami 😀

Ci jednak byli dużo sprytniejsi, bo mieli ze sobą alkohol i oficjalnie wołali nas non stop na wódkę. Do tego zbratali się z pozostałą dwójką ekipy, przez co ich własna koleżanka zaczęła je wołać. Presja zrobiła się już dużo większa. Siedzące na mnie dziewczyny zaczynały już coś mówić na zasadzie: ‘Chodźmy tam do nich na chwilkę, napijemy się tylko’, ale ja dobrze wiedziałem jaki Ci goście mieli cel i mówiłem dziewczynom o tym, że ta wódka to ściema – skupmy się na sobie i ich olejmy.  Udawało mi się odciągnąć ich uwagę, ale tamci nie dawali za wygraną i non stop nam przeszkadzali krzycząc byśmy do nich przyszli, co tak będziemy siedzieć sami.

Krzyknąłem do nich kilka razy, że mamy w dupie ich wódkę i niech bawią się sami. Po kilku utarczkach słownych między mną, a nimi odpuścili. Jednak atmosfera nie była już tak świetna jak przed chwilą, bo ja sam byłem już lekko poirytowany tym, że mam dziś jakieś fatum na przeszkadzających mi gości. Normalnie żaden facet nie ma jaj, by podejść, gdy robię coś z jedną kobietą. Ale jak już widzą gościa, na którym siedzą dwie całujące się z nim dziewczyny – tak ich to nakręca, że momentalnie nabierają odwagi.

Jedna z dziewczyn (brunetka) wstała i na chwilę do nich poszła, by pogadać z koleżanką. W tym samym czasie posadziłem na swoich kolanach drugą i zaczęliśmy się namiętnie całować. Jej wcześniejsze pocałunki nie były tak intensywne jak ten teraz. Wtuliła się we mnie i zaczęła całować jakby chciała mnie pochłonąć.

Zauważyłem, że brunetka zaczęła wracać. Przestaliśmy się całować, a ona zapytała czy przypadkiem nie byliśmy niegrzeczni 😉 Następnie role się zamieniły, i ta która siedziała na mnie poszła jako kolejna do tamtej koleżanki, by z nią pogadać i ustalić czy z nimi (nami) wraca. W międzyczasie zacząłem się całować z brunetką, która (jak zauważyłem wcześniej) była dużo bardziej nakręcona i podniecona niż tamta. Podczas naszych wcześniejszych pieszczot była dużo bardziej reaktywna, a w jej spojrzeniu mogłem wyczytać co chodzi jej po głowie. Po chwili wróciła blondynka.. ale już na mnie nie usiadła, a jej ekspresja się zmieniła. Zauważyłem, że coś jest z nią nie tak i czułem, że mój plan naszej zabawy w trójkę trochę się oddala.

Staliśmy chwilę czekając na trzecią dziewczynę (nie wspominam już nawet co mi przeszło przez myśl, gdyby udało nam się w czwórkę wrócić do ich campingu 🙂 ale logistyka niestety wygrała. Tamta dziewczyna została z tymi chłopakami, a ja powiedziałem, żebyśmy w takim razie już powoli poszli, a ona do nas dołączy. Szliśmy w stronę ich noclegu, ale to już nie było to samo. Blondynka ewidentnie się od nas odłączyła, a cała sytuacja ją przerosła.

Myślę, że to przez kilka czynników. Być może zobaczyła jak całuje się z jej koleżanką zaraz po tym jak namiętnie całowałem się z nią i to ją w jakiś sposób zabolało. Poza tym logistyczny problem non stop przeszkadzających nam ludzi, którzy wybijli nas z rytmu, przez co nie mogłem się skupić na wytworzeniu tak dużego napięcia, by ‘wyłączyć’ ich logikę. Przerosła ją świadomość tego, co zaraz będziemy robili.

Gdyby logistyka była lepsza, a my znaleźlibyśmy się w bardziej komfortowych i dyskretnych warunkach – myślę, że to potoczyłoby się zupełnie inaczej.

Wracając do drogi powrotnej. Blondynka wzięła od brunetki klucze z campingu i znacznie się od nas oddaliła. Trudno, została mi już tylko jedna dziewczyna.. ale z dwojga złego lepsze to niż nic 😉

Skupiłem się już całkowicie na niej. Podczas drogi powrotnej non stop się zatrzymywaliśmy, całowaliśmy i podniecaliśmy. Gdy doszliśmy do campingu, wiadomym było, że nie mogliśmy wejść do środka (shit, a podobno wszystkie trzy spały na jednym ogromnym łóżku!). Byłem już potwornie głodny, ale pod pretekstem tego, że spędziłem z nimi tyle czasu, zabrałem ją jeszcze na krótki spacer przed snem. Doszliśmy do jakiegoś jeziora, gdzie na chwilę usiedliśmy na trawie nieopodal jego brzegu. Słońce zaczęło wschodzić i stworzył się iście filmowy i najromantyczniejszy klimat jaki może być..

Dokończyliśmy to, co zaczęliśmy wcześniej i przeżyliśmy prawdopodobnie jeden z najpiękniejszych wschodów słońca w życiu J

PS. Jedyne wspomnienie jakie mi zostało po tej przygodzie, to kilkusekundowy film podczas którego udało mi się uchwycić kawałek niesamowitego wschodu 🙂

 

 

Have fun,
Orety

13 myśli nt. „Wschód słońca

    • Cała ta sytuacja z poprzednimi facetami (którzy też próbowali je od razu wyizolować) wywołała dziwną atmosferę i nie czułem, aby to był dobry pomysł. Chciałem z nimi spędzić tam dłuższą chwilkę.

      Po drugie było mi na prawdę cholernie zimno, bo nad ranem robiło się już chłodno, a ja dosłownie drżałem 🙂

      I po trzecie – racja, chciałem poczekać, aż złapiemy lepsze połączenie i dziewczyny bardziej się podniecą.

    • Cała ta sytuacja z poprzednimi facetami (którzy też próbowali je od razu wyizolować) wywołała dziwną atmosferę i nie czułem, aby to był dobry pomysł. Chciałem z nimi spędzić tam dłuższą chwilkę.

      Po drugie było mi na prawdę cholernie zimno, bo nad ranem robiło się już chłodno, a ja dosłownie drżałem 🙂

      I po trzecie – racja, chciałem poczekać, aż złapiemy lepsze połączenie i dziewczyny bardziej się podniecą.

  1. Kurde Orety, owszem, dobre dobre historie, ale nigdy nie opisujesz przyczynowo-skutkowych zależności – co zrobiłeś, że tak właśnie się stało. Jaki był wtedy mindset itd, nic za bardzo nie wiadomo, prócz tego, że dowiemy się reszty na szkoleniu 🙂 przemyśl to 🙂

    • Staram się opisywać jak najwięcej szczegółów i wszystkie dialogi jakie pamiętam, ale nie zawsze jestem w stanie opisać to w liście kroków – co zresztą zrobiłoby więcej krzywdy niż pożytku. Chcę przekazać coś więcej niż tylko suche dialogi i konkretne ruchy. Chcę, by ludzie zrozumieli, że uwodzenie należy czuć, a nie o nim myśleć, analizować i rozkładać na czynniki pierwsze.

      Tym bardziej, ze zdecydowana większość osób najbardziej chciałaby opisania wszystkiego krok po kroku, by móc wszystko dokładnie rozbić i stworzyć z tego gotowy schemat. Tym samym znów wrócilibyśmy do epoki Mysterego, gdzie każdy ruch i gest był wcześniej zaplanowany i wszystkie interakcje były bardzo schematyczne. Gdybym tylko zaczął je tak opisywać – tak jak wspomniałem wyżej, przyniosłyby więcej szkody niż pożytku.

      Poza tym wiele z poprzednich ma formę artykułów, gdzie oprócz opisywania tego co się wydarzyło, opisuję mindset i tłumaczę dlaczego zrobiłem to, a nie tamto.
      Rzuć na nie okiem 🙂

      PS. Wielokrotnie pytałem czytelników jaka forma opisywania przygód/raportów najbardziej im odpowiada i za każdym razem zdecydowana większość wybierała tą, zamiast formy przypominającej schematyczny artykuł.

    • Staram się opisywać jak najwięcej szczegółów i wszystkie dialogi jakie pamiętam, ale nie zawsze jestem w stanie opisać to w liście kroków – co zresztą zrobiłoby więcej krzywdy niż pożytku. Chcę przekazać coś więcej niż tylko suche dialogi i konkretne ruchy. Chcę, by ludzie zrozumieli, że uwodzenie należy czuć, a nie o nim myśleć, analizować i rozkładać na czynniki pierwsze.

      Tym bardziej, ze zdecydowana większość osób najbardziej chciałaby opisania wszystkiego krok po kroku, by móc wszystko dokładnie rozbić i stworzyć z tego gotowy schemat. Tym samym znów wrócilibyśmy do epoki Mysterego, gdzie każdy ruch i gest był wcześniej zaplanowany i wszystkie interakcje były bardzo schematyczne. Gdybym tylko zaczął je tak opisywać – tak jak wspomniałem wyżej, przyniosłyby więcej szkody niż pożytku.

      Poza tym wiele z poprzednich ma formę artykułów, gdzie oprócz opisywania tego co się wydarzyło, opisuję mindset i tłumaczę dlaczego zrobiłem to, a nie tamto.
      Rzuć na nie okiem 🙂

      PS. Wielokrotnie pytałem czytelników jaka forma opisywania przygód/raportów najbardziej im odpowiada i za każdym razem zdecydowana większość wybierała tą, zamiast formy przypominającej schematyczny artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *