Co to znaczy "otworzyć się" i dlaczego to jest tak ważne dla Twojego rozwoju?

Ze wszystkich (ok 30) rozmów, które przeprowadził w weekend, ta była najcenniejsza
Dlaczego?
Po raz pierwszy odważył się, aby pokazać siebie, aby się otworzyć i wpuścić kobietę do środka.
Dotychczasowe rozmowy były ważne w kontekście przełamania się, lecz były powierzchowne.
W tej rozmowie wydarzyło się coś nietypowego. Pokazał wiersz, który kiedyś napisał do pewnej kobiety, lecz nie miał odwagi go jej pokazać. Pokazał go teraz innej.
Z boku niby nic wielkiego, jednak dla mnie – gdy się o tym dowiedziałem, a nie mówił mi wcześniej, że zdarza mu się je pisać – to był symbol ogromnego wewnętrznego przełomu.
W końcu pozwolił sobie zaufać kobietom! Tym bardziej że po rozwodzie to nie zawsze jest łatwe.
Co więcej, słuchając jakie treści na temat kobiet chłonął do tej pory, wątpię, aby zachęcano w nich, aby ufać kobietom. Raczej przeciwnie.
Podzielenie się tym wierszem było formą uzewnętrznienia siebie, ściągnięcia zbroi, pokazania prawdziwego siebie – czułego i wrażliwego.
Chwilę wcześniej mieliśmy długą rozmowę o tym, że większość mężczyzn nie zdaje sobie sprawy, że podświadomie toczą wojnę z kobietami. Z jednej strony (świadomie) chcą je poznawać czy wchodzić w związki, lecz z drugiej strony (podświadomie) traktują je jako przeciwnika, przez którego cierpią i który w każdym momencie może zaatakować czy oszukać.
Dlatego, gdy chcą przetestować, jakby to było spróbować tego otwarcia się czy zaufania – od razu pojawia się ogromny wewnętrzny opór, aby tego nie robili. Pojawia się strach przed cierpieniem, a umysł to racjonalizuje i podsuwa przykład jakiegoś oszukanego mężczyzny, czy program, który został zasłyszany od kogoś innego.
Z moich obserwacji większość mężczyzn tkwi w wewnętrznym rozdarciu – rozumieją, że harmonijna, dojrzała i „szczęśliwa” relacja jest możliwa tylko wtedy, gdy się otworzą. Jednocześnie nie potrafią tego zrobić i jeszcze bardziej się izolują oraz oddalają od kobiet.
Przypomina mi się rozmowa z ostatniego Męskiego Obozu o tym, że w pewnym sensie od „kliknięcia” czy wspaniałego związku dzieli nas tylko jedna rozmowa.
Sęk w tym, że niektórzy mężczyźni czekają na nią ponad ….50 lat!
Właśnie tak jest w tej sytuacji. Ten mężczyzna dopiero po 50 latach życia zaczyna uczyć się ufności do kobiet. I wspaniale! Nigdy nie jest za późno, a na pewno nie na miłość czy otwarcie się.
Z jednej strony bądź dla siebie wyrozumiały, jeżeli od kilku lat się rozwijasz i wciąż nie masz całkowitej swobody czy wewnętrznej wolności.
Jednak z drugiej strony przemyśl dwa razy, zanim zaczniesz chłonąć treści o relacjach damsko-męskich, gdzie główny nacisk nie jest kładziony na ufność, odpowiedzialność, puszczenie emocjonalnych przywiązań czy bezwzględne mówienie prawdy. Takie treści mogą się wydawać niewinne, jednak może się okazać, że zaprogramują Twój umysł na dziesięciolecia.
Ucz się tego, jak współpracować z kobietami. Poznawaj je z nastawieniem zaprzyjaźnienia się z nimi, a nie zdobywania ich. Zdobywa to się wroga, a nie drugiego człowieka! Oczywiście ucz się stawiania granic, lecz pamiętaj, że kobieta nie jest Twoim wrogiem czy oponentem. Gracie w tej samej drużynie, do jednej bramki. Macie stworzyć świetny i dojrzały team, w którym każdy z Was będzie wzrastał.
To całe zamieszanie z poplątaniem bierze się z błędnego rozumienia tego co to znaczy otworzyć się. Fałszywe przekonanie głosi, że gdy się otworzysz, to możesz zostać zraniony, bo oddałeś tarczę i teraz jesteś podatny na atak. Więc mężczyźni są pozamykani na cztery spusty, siedzą w tej zbroi i wydaje im się, że są w niej bezpieczni, bo nikogo nie wpuszczają do wnętrza.
Jednak to, czego nie widzą, to że to cierpienie, przed którym próbują się uchronić nie znajduje się na zewnątrz w kobietach, tylko w ich wnętrzu! Cierpienie pochodzi od ich ego, a nie od kobiet! Więc teraz są z nim zamknięci w tej zbroi i cierpią podwójnie!
Gdy człowiek się otwiera – przestaje cierpieć!!! A nie na odwrót! Cierpi tylko ten, który się izoluje, jest zamknięty, nikogo nie chce wpuścić do środka, unika ludzi i siedzi w jaskini.
Ten, który ściąga zbroję i wszystkie maski, ten przestaje cierpieć, bo już się przed tym cierpieniem nie broni. Już nie jest podatny na zranienie, bo przestał wierzyć, że kobieta może go zranić. To o to chodzi!
I nawet gdy takiemu mężczyźnie kobieta odmówi pójścia na kawę – to jego to już nie boli! Nawet jeżeli taki mężczyzna powie nieznajomej kobiecie, że wygląda zjawiskowo i zaproponuje jej spotkanie – czyli otworzy się przed nią, to nawet gdy napotka odmowę, nie traci pogody ducha! Bo jest otwarty i dlatego jest odporny na zranienie. Już się go nie boi, bo się przed nim nie broni.
Najbardziej podatny na zranienie jest ten, który się przed nim broni, który go unika, który się go boi. Więc dążenie do tego, aby być maksymalnie otwartym człowiekiem (oczywiście wciąż zachowując granice) to największy prezent, jaki człowiek sobie daje, bo staje się niepodatny na atak!
Nie broń się. Nawet gdy Cię zaboli – wytrwaj to, nie odwracaj uwagi, nie izoluj się. Wytrwaj cierpliwie ten dyskomfort – obserwuj go i akceptuj. W ten sposób pozwalasz stopniowo ulotnić się zgromadzonemu w Twoim wnętrzu cierpieniu.
Pamiętaj, to cierpienie nigdy nie pochodzi od kobiet. To Twoje ego Ci to robi, ale nie chce wziąć za odpowiedzialności, więc obwinia kobiety.
Dziękuję za zaufanie i wspaniały weekend!
Życzę powodzenia w dalszym procesie stawania się mężczyzną, z obecności którego kobiety czują się wspaniale i autentycznie chcę spędzać z nim czas.
PS. Jeżeli masz wrażenie wewnętrznej walki, rozdarcia czy konfliktu, zapraszam na konsultacje lub kurs weekendowy. Otrzymasz precyzyjne wyjaśnienie tego, przez co przechodzisz, doświadczysz na własnej skórze, że potrafisz swobodnie rozmawiać oraz otrzymasz precyzyjny plan działania na najbliższe miesiące i lata.
PPS. Polecam także kurs Swobodnych Relacji, z którego wiedza była podstawą szkolenia, o którym relację właśnie przeczytałeś. Ta wiedza wniesie Twoją formę mentalną na bardzo wysoki poziom. Oto kurs, który zbiera bardzo pozytywne opinie (zachęcam, abyś je przeczytał – wszystkie są w 100% autentyczne). Otrzymasz 6 godzin sprawdzonej i przetestowanej wiedzy o tym, jak być mężczyzną, z którym kobiety są spędzać czas. Otrzymasz także ćwiczenia i narzędzia, aby radzić sobie z emocjami i negatywnymi myślami.