IMG_5326-kopia

Łukasz, 34 l.

„Zobaczyłem dziewczynę, która mi się spodobała i wtedy sobie powiedziałem: trochę się stresuję, ale chcę się zestresować jeszcze bardziej.. i po chwili zacząłem z nią rozmawiać”

"Chcę czuć w sobie męskość i odwagę"

„Widzę jak mi życie ucieka, a ja jestem w martwym punkcie. Trochę to frustrujące, bo zamiast korzystać z tego, cieszyć się, radować, to ja wstydzę się odezwać jako pierwszy”

Aby później było łatwej, na początku musi być trudniej

Czyli zanim człowiek osiągnie swobodę w relacjach 

Najpierw musi przyjąć na klatę kilka bolesnych faktów

Mężczyzna, z którym spędziłem weekend, kiedyś był radosny i pełen energii

Potem wszedł w związek, który zakończył się w mało przyjemny sposób

I jak to sam stwierdził „zamknął się w norze”

Zaczął izolować się od ludzi, stracił sens, czuł się pokrzywdzony

I tak sobie trwał w tym stanie

Aż do niego dotarło, że chyba coś mu ucieka

Życie

Postanowił się ze mną spotkać, choć to spotkanie również go stresowało

Mimo wszystko wybrał odwagę

Zaczęliśmy od kilkugodzinnej męskiej rozmowy

Zapytałem, czy wyraża zgodę, abym powiedział rzeczy, które mogą nie być przyjemne

Stwierdził, że właśnie po to przyjechał, bo zawsze otaczał się kolegami, którzy tylko poklepywali go po ramieniu

Wyjaśniłem, że obwinianie jej za to, jak on się czuje, tylko go osłabia i oddala od rozwiązania

To wszystko były jego wybory

Zarówno to, z kim wszedł w związek jak i to, że się do niej emocjonalnie przywiązał, oraz to, że uczynił ją swoim sensem życia, a nawet to, że potem czuł się pokrzywdzonym

100% jego odpowiedzialności

I czy osoba weźmie tę odpowiedzialność na klatę, to jest według mnie prawdziwy test męskości

Chłopiec będzie obwiniał kobietę za to jak się czuje i jaką wielką krzywdę mu zrobiła

A mężczyzna powie prawdę, że to jego wybór jak się czuje i nikt nie może go uszczęśliwić, ani unieszczęśliwić

Przeszedł test!

Przyznał się przed sobą, że sam do tego doprowadził

I dopiero od tego momentu mogę komuś pokazać drogę do swobody w relacjach

Dopóki mężczyzna nie weźmie odpowiedzialności za swoje życie, dopóki obwinia kobiety za to, że nie chcą się z nim spotykać; dopóki wierzy, ze to z nimi jest problem, a nie z nim – to choćbym na głowie stanął, nic się nie zmieni

Ta rozmowa trwała kilka godzin

Rozmawialiśmy o życiowych celach, samodyscyplinie, kwestiach łóżkowych, a nawet planowaniu rodziny, wyborze odpowiedniej partnerki i przygotowaniu się do roli ojca

Nadszedł czas praktyki

Miałem wrażenie jakby ta początkowa rozmowa zrobiła ogromną robotę

Z godziny na godzinę miał w sobie coraz więcej odwagi

Brawo!

Nadeszła sobota

Spotkaliśmy się i powiedział:

„Dziś rano, zanim się spotkaliśmy, poszedłem się przejść. Zobaczyłem dziewczynę, która mi się spodobała i wtedy sobie powiedziałem: trochę się stresuję, ale chcę się zestresować jeszcze bardziej.. i po chwili zacząłem z nią rozmawiać”

Brawo! Lekcja odrobiona!

Zrozumiał, co się robi ze stresem. Nie unika, nie walczy – tylko zaprasza więcej!

Rozumiem, że dla większości osób to brzmi jak czysta abstrakcja, bo każdy z nas setki razy usłyszał w dzieciństwie:

Nie bój się!”

Jaki komunikat otrzymaliśmy jako dzieci?

Schowaj (stłum) ten strach w sobie, odetnij się od niego i udawaj, że go nie ma”

I jak Ci ktoś 30 lat później mówi „zestresuj się bardziej” albo „poczuj go więcej” to łapiesz się za głowę

Ale prawda jest taka, że tylko wtedy realnie ten strach się zmniejszy.

Gdy stawisz mu czoła, a nie gdy będziesz próbował się go pozbyć (to nie to samo!)

Ten dzień również zaczęliśmy od długiej i ważnej rozmowy

Powiedział, że ma duże potrzeby ‚cielesne’ i chciałby nauczyć się to swobodnie komunikować, aby sytuacja była win-win

Aby ten temat dobrze przerobić, trzeba przegadać go z kilku perspektyw, nawet religijnej (szczególnie w naszym kraju), jednak jest tak delikatny, że wypowiadam się o nim tylko na żywo : )

Wyjaśniłem, że najważniejsze to zrozumieć, które decyzje/zachowania będą miały negatywne konsekwencje, a które są całkowicie w porządku

Nastała jasność i poszliśmy w teren!

Choć w piątek zrobił duży progres, w sobotę to przebił samego siebie

Rozmawiał, żartował, a nawet pozwolił sobie na trochę flirtu

W pewnym momencie powiedział:

„Mogę to zrobić, mogę podejść i porozmawiać”

Często o tym piszę, o wewnętrznym poczuciu:

„Mam wybór, mogę wybrać, jak wygląda moje życie”

Uważam, że od tego wszystko się zaczyna

Od uświadomienia, że Twoje życie nie musi wyglądać tak, jak obecnie

Możesz podjąć decyzję, aby czuć się inaczej, mieć inne relacje, zarobki itp.

Ta świadomość to według mnie wielki dar, bo większość osób na tej planecie nie ma wewnętrznego poczucia, że może wybrać inne życie

Bez względu na to gdzie jesteś, co robisz i jak się czujesz, możesz zaplanować, aby za 5/7/10 lat Twoje życie wyglądało kompletnie inaczej niż dziś

I ten wybór podejmujemy każdego dnia poprzez robienie rzeczy, które nas tam doprowadzą

Galeria zdjęć

Poniżej znajdziesz kilka zdjęć z naszego kursu:

3 sytuacje z wartością edukacyjną:

SYTUACJA 1

-Ona mi się spodobała, ale nie wiem co powiedzieć
-Powiedz prawdę, że Ci się spodobała, ale nie wiesz co powiedzieć
Ale już mnie widziała
-Tak tak, znam tą wymówkę „ona widziała, że na nią patrzę, więc jestem spalony”. W tym kontekście nie ma czegoś takiego, jak bycie spalonym!

Przeszli razem kilkaset metrów i wymienili się kontaktami

Okazało się, że zarówno jedno i drugie (‚nie wiem co powiedzieć’ + ‚już mnie widziała’) nie było prawdą, tylko wymówką.

To nie są prawdziwe bariery, to tylko nieprawdziwe myśli

Istnieje tylko jeden sposób, aby się o tym przekonać – podjąć działanie. Gdyby tego nie zrobił i poszedłby dalej, dodałby tym myślom jeszcze więcej realności.

Przybiłby je we własnym umyśle dodatkowym gwózdkiem

Jeżeli taka myśl powstrzymuje Cię przed działaniem, to co musisz o niej sądzić?

Że jest prawdziwa! Że trzeba się jej słuchać!

Ocnikj się! Przestań w nie wierzyć! Zrób to, co chciałeś zrobić, nawet gdy pojawią się najbardziej sabotujące myśli.

Załóż, że dopóki nie sprawdzisz czegoś w rzeczywistości poprzez działanie, to guzik wiesz na ten temat!

Załóż, że dopóki nie odezwiesz się do danej kobiety, to guzik wiesz na temat tego, czy do siebie pasujecie

Sprawdź!

SYTUACJA 2

-Teraz to się peszę i czuję się jak wbity w ziemię. Chciałbym tak jak Ty mieć więcej śmiałości
-Masz ją, tylko że nad nią znajduje się warstwa nieśmiałości. Trzeba się przez tą nieśmiałość przekopać, i wtedy dokopiesz się do śmiałości

Śmiałość nie jest czymś, co się zdobywa z zewnątrz, co można znaleźć na treningu sztuk walki, skacząc ze spadochronu czy na zajęciach improwizacji

Śmiałość odkrywa się we własnym wnętrzu poprzez konfrontacje z nieśmiałością

Gdy robisz to, co stresujące, gdy wyrażasz siebie, np. mówiąc kobiecie, ze zmysłowo wygląda, wtedy stawiasz czoła nieśmiałości

Wystawiasz się na poczucie się nieśmiałym i w ten sposób nieśmiałość się zmniejsza

Nie próbuj się nigdy pozbyć nieśmiałości!

Zaakceptuj nieśmiałość, która jest w Tobie i skup 100% uwagi na podejmowaniu śmiałych działań.

To najszybsza droga do śmiałości!

SYTUACJA 3 🙂

Co z moich obserwacji jest jednym z największych wyzwań/problemów?

Zagadanie!

Robimy z tego wielkie halo. Chcielibyśmy, aby ono było takie idealne i perfekcyjne, że konfetti spadnie z nieba!

Sobota, byliśmy w galerii. Zobaczył dziewczynę, która go zaintrygowała. Jadła batona. Powiedział mi, że chciałby ją poznać, ale nie ma pojęcia jak rozpocząć

„Idź, coś wymyślisz”

Akurat przechodziliśmy przez drzwi obrotowe i byłem tuż za nimi

Słyszałem jak zaczął do niej niewyraźnie i w chaosie dukać i wypowiadać słowa, które nie trzymały się kupy:

„Kobieta.. biała czekolada.. samotna..”

Tak, autentycznie. To było jego zagadanie:

Kobieta (pauza) biała czekolada (pauza) samotna (cisza)

Haha jak to usłyszałem to prawie wargę przygryzłem : )

Nawet ja zwątpiłem i miałem wrażenie, że coś takiego po prostu nie może się udać, bo ilość niezręczności na metr kwadratowy była maksymalna

Do tego wszystkiego drzwi obrotowe się na chwile zatrzymały i utknęliśmy na kilkanaście sekund w tej niezręczności

Miałem wrażenie, że ona najchętniej teleportowałaby się jak najdalej z tego miejsca

Wyszli, doszli do przejścia dla pieszych i akurat zapaliło się czerwone światło, co on również z uśmiechem skomentował:

„O i do tego mamy czerwone światło” 🙂

I przedstawił się

Dalszej rozmowy nie słyszałem

Ale szedłem za nimi przez kilkaset metrów i na samym końcu wymienili się numerami telefonów

W ciągu ostatnich kilkunastu lat różnych podejść mężczyzn do kobiet widziałem już tysiące

Ale to rozłożyło mnie na łopatki, szczególnie jego zakończenie

Po raz kolejny zobaczyłem na własne oczy, że można wybrnąć z nawet najbardziej kiepskiego zagadania!

I to jest bardzo istotne, bo gdy pracuję z mężczyznami, to dla większości kwestia idealnego zagadania jest śmiertelnie ważna!

A tu nagle taki kwiatek, który podważa te wszystkie teorie

Pamiętaj:

Liczysz się Ty – Twoja autentyczność i poczucie humoru!

Nigdy nie trać jednego i drugiego!

Te dwie cechy sprawią, że wybrniesz z najbardziej niezręcznej sytuacji

Po prostu obrócisz ją w żart lub w komplement

„Widzisz, tak bardzo mi się spodobałaś, że zacząłem dukać jakieś dziwne słowa, jakbym był w szkole pod tablicą”

I Twoja autentyczność wszystko wygrywa!

Pokazujesz, że jesteś tylko człowiekiem, który w stresie zapomniał słów

Obracasz słabość w atut

Pogoda ducha!

Nigdy jej nie trać. Ćwicz ją nieustannie.

Ja robię to przez cały dzień. Cokolwiek robię, uśmiecham się

Trenuję umysł; pokazuje mu, że to jest dla mnie ważne

To najprostsze ćwiczenie na ziemi. Każdy je może wykonać.

Gwarantuje, że dosłownie działa cuda

Po prostu dodawaj uśmiech do wszystkiego, co robisz

I z każdym dniem będziesz się stawał coraz pogodniejszym człowiekiem

A dzięki temu poradzisz sobie z każdym problemem

..i każdą niezręczna sytuacją : )

Powodzenia!
Moc z Tobą!

Dziękuję bardzo Łukaszowi za zaufanie! Trzymam kciuki za dalsze postępy i efekty!

PS. Jeżeli również chcesz doświadczyć tego przełomowego weekendu, zapraszam!

Kliknij tutaj i poznaj szczegóły >>