Czyli zanim człowiek osiągnie swobodę w relacjach
Najpierw musi przyjąć na klatę kilka bolesnych faktów
Mężczyzna, z którym spędziłem weekend, kiedyś był radosny i pełen energii
Potem wszedł w związek, który zakończył się w mało przyjemny sposób
I jak to sam stwierdził „zamknął się w norze”
Zaczął izolować się od ludzi, stracił sens, czuł się pokrzywdzony
I tak sobie trwał w tym stanie
Aż do niego dotarło, że chyba coś mu ucieka
Życie
Postanowił się ze mną spotkać, choć to spotkanie również go stresowało
Mimo wszystko wybrał odwagę
Zaczęliśmy od kilkugodzinnej męskiej rozmowy
Zapytałem, czy wyraża zgodę, abym powiedział rzeczy, które mogą nie być przyjemne
Stwierdził, że właśnie po to przyjechał, bo zawsze otaczał się kolegami, którzy tylko poklepywali go po ramieniu
Wyjaśniłem, że obwinianie jej za to, jak on się czuje, tylko go osłabia i oddala od rozwiązania
To wszystko były jego wybory
Zarówno to, z kim wszedł w związek jak i to, że się do niej emocjonalnie przywiązał, oraz to, że uczynił ją swoim sensem życia, a nawet to, że potem czuł się pokrzywdzonym
100% jego odpowiedzialności
I czy osoba weźmie tę odpowiedzialność na klatę, to jest według mnie prawdziwy test męskości
Chłopiec będzie obwiniał kobietę za to jak się czuje i jaką wielką krzywdę mu zrobiła
A mężczyzna powie prawdę, że to jego wybór jak się czuje i nikt nie może go uszczęśliwić, ani unieszczęśliwić
Przeszedł test!
Przyznał się przed sobą, że sam do tego doprowadził
I dopiero od tego momentu mogę komuś pokazać drogę do swobody w relacjach
Dopóki mężczyzna nie weźmie odpowiedzialności za swoje życie, dopóki obwinia kobiety za to, że nie chcą się z nim spotykać; dopóki wierzy, ze to z nimi jest problem, a nie z nim – to choćbym na głowie stanął, nic się nie zmieni
Ta rozmowa trwała kilka godzin
Rozmawialiśmy o życiowych celach, samodyscyplinie, kwestiach łóżkowych, a nawet planowaniu rodziny, wyborze odpowiedniej partnerki i przygotowaniu się do roli ojca
Nadszedł czas praktyki
Miałem wrażenie jakby ta początkowa rozmowa zrobiła ogromną robotę
Z godziny na godzinę miał w sobie coraz więcej odwagi
Brawo!
Nadeszła sobota
Spotkaliśmy się i powiedział:
„Dziś rano, zanim się spotkaliśmy, poszedłem się przejść. Zobaczyłem dziewczynę, która mi się spodobała i wtedy sobie powiedziałem: trochę się stresuję, ale chcę się zestresować jeszcze bardziej.. i po chwili zacząłem z nią rozmawiać”
Brawo! Lekcja odrobiona!
Zrozumiał, co się robi ze stresem. Nie unika, nie walczy – tylko zaprasza więcej!
Rozumiem, że dla większości osób to brzmi jak czysta abstrakcja, bo każdy z nas setki razy usłyszał w dzieciństwie:
„Nie bój się!”
Jaki komunikat otrzymaliśmy jako dzieci?
„Schowaj (stłum) ten strach w sobie, odetnij się od niego i udawaj, że go nie ma”
I jak Ci ktoś 30 lat później mówi „zestresuj się bardziej” albo „poczuj go więcej” to łapiesz się za głowę
Ale prawda jest taka, że tylko wtedy realnie ten strach się zmniejszy.
Gdy stawisz mu czoła, a nie gdy będziesz próbował się go pozbyć (to nie to samo!)
Ten dzień również zaczęliśmy od długiej i ważnej rozmowy
Powiedział, że ma duże potrzeby ‚cielesne’ i chciałby nauczyć się to swobodnie komunikować, aby sytuacja była win-win
Aby ten temat dobrze przerobić, trzeba przegadać go z kilku perspektyw, nawet religijnej (szczególnie w naszym kraju), jednak jest tak delikatny, że wypowiadam się o nim tylko na żywo : )
Wyjaśniłem, że najważniejsze to zrozumieć, które decyzje/zachowania będą miały negatywne konsekwencje, a które są całkowicie w porządku
Nastała jasność i poszliśmy w teren!
Choć w piątek zrobił duży progres, w sobotę to przebił samego siebie
Rozmawiał, żartował, a nawet pozwolił sobie na trochę flirtu
W pewnym momencie powiedział:
„Mogę to zrobić, mogę podejść i porozmawiać”
Często o tym piszę, o wewnętrznym poczuciu:
„Mam wybór, mogę wybrać, jak wygląda moje życie”
Uważam, że od tego wszystko się zaczyna
Od uświadomienia, że Twoje życie nie musi wyglądać tak, jak obecnie
Możesz podjąć decyzję, aby czuć się inaczej, mieć inne relacje, zarobki itp.
Ta świadomość to według mnie wielki dar, bo większość osób na tej planecie nie ma wewnętrznego poczucia, że może wybrać inne życie
Bez względu na to gdzie jesteś, co robisz i jak się czujesz, możesz zaplanować, aby za 5/7/10 lat Twoje życie wyglądało kompletnie inaczej niż dziś
I ten wybór podejmujemy każdego dnia poprzez robienie rzeczy, które nas tam doprowadzą