Celem naszego spotkania było przełamanie się i trening wykazywania inicjatywy.
Gdy zaczęliśmy, wyjaśniłem, że realizacja celów polega na tym, że ten cel trzeba najpierw wybrać, kolejno ułożyć plan działania i do niego przystąpić (trzymając się kilku zasad, które to ułatwią).
Zapytałem jaką maksymalną poprzeczkę sobie wybiera, stwierdził że 15 rozmów.
Minęły 4h, czyli połowa wyznaczonego czasu, a on do tej pory odezwał/przełamał się 17 razy.
Usiedliśmy i powiedziałem mu coś bardzo ważnego:
„Minęła dopiero połowa dnia, a Ty już osiągnąłeś wyznaczony przez siebie cel na cały dzień. Oczywiście gratuluję, jednak dostrzegam tu coś jeszcze.
Spójrz jak bardzo niedoszacowałeś siebie!
Właśnie sobie pokazałeś, że jesteś w stanie osiągać co najmniej dwa razy większe cele, niż osiągasz!
Zakładam, że jeżeli tutaj tak bardzo siebie nie doceniłeś, to w innych dziedzinach życia również siebie nie doceniasz.
Mógłbyś zarabiać dwa razy więcej, mięć dwa razy lepsze relacje, czuć się dwa razy lepiej, gdybyś tylko wymagał od siebie więcej.
Pokazałeś sobie, że jesteś gotowy na znacznie więcej, niż osiągasz.
Żeby tak się stało, trzeba zaktualizować informacje na temat swoich możliwości. Do tej pory wydawało Ci się, że jesteś w stanie osiągnąć x. Jednak okazało się, że jesteś w stanie bez problemu osiągnąć 2x. Gdybyś tego nie doświadczył, dalej wierzyłbyś, że stać Cię na x.
To dotyczy wszystkich dziedzin życia. Jesteś gotowy na to, aby mieć przynajmniej dwa razy lepsze rezultaty na każdej płaszczyźnie i z moich obserwacji to dotyczy każdego z nas, każdego z osób, z którymi pracuję.
Trzeba zrobić tylko jedną rzecz – podnieść sobie poprzeczki, wymagać od siebie więcej.”
Finalnie przełamał się 35 razy, czyli zgodnie z moim przewidywaniem zrobił dwa razy więcej i to bez większego tempa, bo wiele z tych rozmów trwało po kilka-kilkanaście minut.
Zakładam, że Ty również mógłbyś spokojnie mieć 2 razy lepsze relacje i 2 razy większe efekty/rezultaty w innych dziedzinach życia.
Proponuję eksperyment:
Podnieś wszystkie cele na przyszły rok co najmniej dwukrotnie i obiecaj sobie, że będziesz każdego dnia dawał z siebie 100%, aby do nich doprowadzić oraz będziesz się ciągle wypychał w kierunku tego, co nowe i nieznane.
Właśnie to powtarzałem mu przez cały dzień:
Idź w kierunku tego, co Cię stresuje
Rób to, co niewygodne
Zrezygnuj z wygody i komfortu, zrób to, co poza Twoją strefą komfortu
Śmiało, poradzisz sobie!
Ty też sobie poradzisz, tylko odpuść przywiązanie do wygody i idź w kierunku tego, co nowe, nieznane i stresujące
Dziękuję!
Ps. Jeżeli również jesteś gotów sprawdzić, gdzie są Twoje realne możliwości, gorąco zapraszam na praktyczny kurs relacji.