Jak poznać dziewczynę

Rytuał na znalezienie partnerki – Który działa, a od którego trzymać sie z daleka?

Gdyby istniał rytuał, który da Ci 100% pewność przyciągniecia partnerki, skorzystałbyś?

Brzmi zachęcająco? Zapłaciłbyś za coś takiego? 

Mój niedawny rozmówca powiedział, że w coś takiego zainwestował (zgłosił się do mnie na konsultacje, bo chciałby wejść z kimś w związek, ale niespecjalnie mu to wychodzi).

Uznałem, że jeżeli są osoby, które korzystają z takich usług, warto rozjaśnić ten temat.

Nasuwa się podstawowe pytanie: Czy rytuały na znalezienie partnerki działają?

Odpowiedź brzmi: To zależy

Można na taki rytuał spojrzeć z dwóch stron:

Od którego trzymać się z daleka?

Jeżeli ktoś oferuje wykonanie rytuału, w wyniku którego Tobie za kilka dni nagle rzuci się na szyję kobieta – szkoda Twoich pieniędzy 🙂

Wtedy prawdopodobieństwo jest małe (ale nie zerowe!). Powód jest prosty – nikt za Ciebie niczego nie zrobi 🙂

Gdyby ten świat tak działał, że robisz mi przelew, ja robię czary-mary i Ty jutro jesteś w związku, to nikt niczego by się tutaj nie nauczył 🙂

Co ciekawe, nie napisałem, że prawdopodobieństwo jest zerowe. Jeżeli płacisz za taki rytuał, to znaczy, że podjąłeś już wewnętrzną decyzję, aby wejść z kimś w związek. Może się okazać, że to wystarczy, aby ktoś nagle po wielu miesiącach-latach bycia singlem, po takim rytuale znalazł partnerkę.

Jednak ta osoba wierzy, że rytuał ma taką moc (bo inaczej by z niego nie korzystała), a nie widzi, że ta moc jest w jego umyśle. 

Teoretycznie mógłbym oferować taką usługę i nie skłamałbym, twierdząc, że ona przyśpieszy znalezienie partnerki. Jednak nie byłoby to do końca uczciwe, bo utwierdziłbym klienta w fałszywym przekonaniu, że on sam nie jest wystarczająco dobry, aby poznać kobietę i potrzebuje do tego rytuałów. Czyli wzmocniłbym w nim syndrom ofiary – przekonanie, że moc potrzebna do zainteresowania kobiety jest w rytuale (lub np. perfumach), a nie w nim.

Czyli jeżeli ktoś oferuje, że wykona taki rytuał w Twoim imieniu, lepiej się w to nie pchać, bo w ten sposób oddajesz moc nad sobą.

Osoby wykonujące takie rytuały mogą dzielić się na dwie grupy: takie, które celowo wprowadzają w błąd i wykorzystują ludzką naiwność oraz takie, które rzeczywiście wierzą w jego moc (co nie zmienia faktu, że nawet gdy w kłamstwo wierzy 1000 osób, to kłamstwo pozostaje kłamstwem) 🙂

A który działa zawsze i w 100%?

Jest jednak jeszcze druga opcja rytuału i ten faktycznie działa zawsze i w 100%. 

Na czym polegają różnice?

  1. Pierwsza różnica to osoba, które go wykonuje. Działający rytuał to ten, przez który przejdziesz sam.
  2. Kolejna różnica dotyczy czasu trwania. Ten proces w zależności od osoby może trwać tygodnie, miesiące, czy nawet lata.
  3. Po trzecie, rytuał, który działa na 100% składa się z kilku elementów:
    -wzięcia odpowiedzialności za swoje relacje z kobietami,
    -zaprzestania podświadomego obwiniania innych (niekończące się teorie spiskowe o tym dlaczego jestem sam),
    -odnalezienia podświadomych blokad, które sabotują relacje z kobietami (np. strach przed zaangażowaniem się),
    -stawienia czoła emocjom, od których człowiek nieświadomie ucieka

I wówczas taki rytuał działa, a moja praca polega na przygotowaniu go i wspierania osób, które do niego przystępują. Po prostu nie nazywamy tego rytuałem, tylko procesem wzrostu i rozwoju 🙂

Reasumując: jedyny rytuał, który działa to taki, w którym człowiek przestaje szukać rytuałów, które zrobią coś za niego i robi to sam. Nagle odkrywa, że po prostu czegoś się bał. Stawia temu czoła, a i w efekcie tej magii pojawia się partnerka 🙂

Więcej na ten temat zobaczysz w filmie:

Autor

O'rety

Od 12 lat pomagam w budowaniu pewności siebie i tworzeniu szczęśliwych relacji. Prowadziłem kursy w Polsce oraz za granicą. Pracowałem z kursantami, którzy przylatywali z całego świata (Meksyk, Rosja, Indie, Kanada, Europa). Przeprowadziłem ich kilkaset. Od seminariów, letnich i zimowych obozów, po warsztaty, wykłady, szkolenia grupowe i indywidualne.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.